Strona Główna Kontakt Szukaj Dodaj Zdjęcie Ostatnio Dodane Lipiec 16 2018 10:22:11
Menu

Strona Główna
Forum
Szukaj
Dodaj Zdjęcie
Ostatnio Dodane

Krzelków

Parafia
Przedszkole
Sołectwo
Straż
ZOO

Facebook
ZNALEZIENIE KRZYŻA
KAZANIE POD TYTUŁEM

ZNALEZIENIE KRZYŻA

(Pielgrzymka Dekanalna w ramach Roku Miłosierdzia do Sanktuarium Męki Pańskiej w Ziębicach, Święto Podwyższenia Krzyża, 14 września 2016 roku)

„Chciałabym, żeby ktoś mnie tak kochał!”. Fragment recenzji autorstwa dziennikarki Doroty Wellman zamieszczonej na okładce książki Agnieszki Kowalskiej pt. „Czas na mnie- opowieść o wielkiej miłości, utracie i powolnym odzyskiwaniu swojego życia”. Któż by nie chciał? Wszyscy pragniemy miłości- wielkiej, wolnej i trwałej! Gdzie i jak jej jednak szukać? Na płaszczyźnie religijnej, mówiąc nieco żartobliwie, trzeba by w tym celu nawiedzić nasz krzelkowski kościółek. Czemuż to? Otóż w ołtarzu głównym znajduje się u nas barokowy obraz Johanna Jacoba Eybelwiesera (ucznia słynnego Michaela Willmanna) pt. „Znalezienie krzyża przez św. Helenę”. Kontemplacja tego dzieła może nam uświadomić potrzebę nieustannego odnajdywania sensu i znaczenia tego wyrazu i symbolu najpotężniejszej z miłości.

Odnaleźć bowiem krzyż Jezusa to:

ODKRYĆ BRAMĘ ZBAWIENIA!

Pionowa belka symbolizuje możliwość nawiązywania i podtrzymywania kontaktu z Niebem. Z Rzeczywistością, której myśli i ścieżki znacząco odbiegają od naszych. Jak bowiem pojąć wolę Boga, Który z jednej strony każe nam kochać nieprzyjaciół, a z drugiej nienawidzić naszych bliskich („Kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem”) ? A jednak, a jednak…

Ramię poziome jest znakiem nadziei na pojednanie podzielonej ludzkości. Łączy symbolicznie tych, którzy bytują myślą, słowem i czynem na skrajnie różnych biegunach. Współczesny świat aż tętni od wrogości, która bierze się z tej odmienności. Obecna Polska nie inaczej. Rozdźwięk pomiędzy obozami, które w uproszczeniu i umownie można by nazwać konserwatywnym i liberalnym, ciągle rośnie i chwilami bywa przerażający. Wzajemna niechęć, nienawiść, agresja, coraz bardziej zatruwają naszą codzienność. Powie jednak ktoś oburzony- „Ale jak tradycja może podać rękę współczesnemu rozluźnieniu, a nawet rozwiązłości? A nuż ktoś odczyta to jako przyzwolenie, lub co gorsza poparcie, i co wówczas?”. Zobaczmy więc na naszego Mistrza, Który nie miał w sobie takich obaw czy lęków. Spójrzmy na Jego stosunek do różnych ludzi. Na przykład do Samarytan, z którymi przestawał przyjaźnie, których podawał jako przykłady do naśladowania (np. w przypowieści o „Miłosiernym Samarytaninie”). Kim oni byli? Byli społecznością nieortodoksyjną. Nie traktowali zbyt poważnie tradycji religijnej. Byli liberalni w kwestiach obyczajowych (np. kobieta przy studni Jakubowej, która miała pięciu mężów, a z kolejnym mężczyzną żyła w konkubinacie). Albo ocena postawy rzymianina, setnika, okupanta, którego wiara zadziwiła Jezusa, jak żadna inna. Albo ucztowanie z nierządnicami i celnikami. Albo…Czy dalej trzeba szukać? Dla wyważenia dodać można jedynie, że otwartość ta obejmowała wszystkich, a więc i na przykład członków Sanhedrynu, z faryzeuszem Nikodemem na czele.

Chrystus jest szansą na zgodę miedzy nami- zrozumienie, wybaczenie, szacunek, współpracę- ale pod warunkiem, że pozwolimy Mu zejść ze sztandarów i pomników w głębię naszych serc!

Odnaleźć krzyż Jezusa to?

DOŚWIADCZYĆ MIŁOSIERDZIA!

O takim dotyku wybaczającej miłości Boga mówił do nas w minioną niedzielę św. Paweł fragmentem Listu do Tymoteusza. Wskazał tam jednak na warunek umożliwiający owo doświadczenie. Jest nim tzw. stanięcie w prawdzie. Apostoł podjął taką próbę. Poddał surowej krytyce swe postępowanie. Nazwał siebie prześladowcą, oszczercą, bluźniercą, pierwszym wśród grzeszników. By jednak nie popadać w skrajność i samopotępienie, dodał zaraz, że „działał z nieświadomości”. I w tym właśnie upatruje pewne usprawiedliwienie swej postawy. Oto wypośrodkowanie oceny. Wyważenie sądów. Krytycyzm i wyrozumienie idące ze sobą w parze. Nierozłączne. Prawda o nas.

Inną sprawą, która warunkuje owo duchowe doświadczenie jest poczucie jego wartości. Miłosierdzie jest łaską. Czymś darmowym. Problem w tym, że poprzedni ustrój społeczno- polityczny zepsuł nas w tym względzie- to, co darmowe zaczęło się nam wydawać mało warte, a co więcej po prostu należne. Zaczęliśmy lekceważyć łaskę. Przestaliśmy ją cenić. Roszczeniowość i pretensjonalność wszczepiły się w naszą naturę. W kultowym filmie „Misja” były łowca niewolników Rodrigo Mendoza, grany przez Roberta De Niro, zabija w pojedynku brata. W swej porywczości dopuszcza się strasznej zbrodni. Kiedy dociera do niego, co zrobił, traci sens życia. Ratuje go wówczas ojciec Gabriel (w tej roli Jeremi Irons), jezuita, który prowadzi w górach Paragwaju chrześcijańską wspólnotę Indian. Wskazuje na Boże miłosierdzie. Proponuje dołączenie do owej społeczności. Rodrigo chwyta się tej nadziei, ale by nie iść na łatwiznę, by poczuć wartość przebaczenia, pakuje w tobół swoją zbroję i dźwiga ją w pocie czoła w górę wodospadów. Ciężar, który pomaga mu odczuć wagę miłości. Namacalnie. Fizycznie. Bez tego poczucia doświadczenie miłosierdzia bywa płytkie i nietrwałe.

Odnaleźć krzyż to?

MIŁOSIERDZIE OKAZYWAĆ!

Wybaczenie okazywane drugiemu winno mieć charakter świadomego i dobrowolnego daru. Ale żeby dać, trzeba mieć. Co? Duchową siłę. Poczucie wolności i mocy. By świadczone miłosierdzie nie było odruchem, czymś wymuszonym sytuacją, presją, a nawet wiarą. By nie było wyrazem bojaźni. Przejawem bezradności czy lęku. Jezus podczas przesłuchania u Piłata powiedział: „Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom”. Ma świadomość siły, ale powstrzymuje się przed jej użyciem, bo tak chce. Świadomy i dobrowolny wybór, a nie brak wyjścia.

Przebaczenie w końcu powinno być wyrazem miłości, a nie formalnym gestem. Jak sprawdzić jego głębię? Po tym, co odczuwam wobec winowajców. Złość, żal, czy współczucie. „Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” - modlił się Jezus za swoich oprawców. Odczuwał ból, ale i troskę. Po części usprawiedliwiał ich czyny nieświadomością. Czyż nie stąd czerpał potem wzór św. Paweł, kiedy przyszło mu oceniać swoją działalność?

Proboszczu Wojtku

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 119
Nieaktywowany Użytkownik: 1
Najnowszy Użytkownik: lwica-JOLA
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Administrator
14/02/2014 21:38
Wyjaśnienia dotyczące usuwania kont oraz komentarzy wysyłane są bezpośrednio na adres e-mail podany w rejestracji.

Korniig
17/01/2014 10:16
Pozdrowienia dla mieszkańców Krzelkowa smiley

tabaka
14/11/2012 19:35
kto żyw niech pomaga w głosowaniu na stronę naszego Michała !!! jest blisko 4 miejsca. Pozdrawiam

ranores
02/05/2012 12:04
Michał, Twój muzyczny występ na festynie w deskę- gratulation smiley

margolka1
24/04/2012 21:57
gratuluję - stronka superaśna

Archiwum
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 360,896 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl