Strona Główna Kontakt Szukaj Dodaj Zdjęcie Ostatnio Dodane Styczeń 21 2019 05:42:37
Menu

Strona Główna
Forum
Szukaj
Dodaj Zdjęcie
Ostatnio Dodane

Krzelków

Parafia
Przedszkole
Sołectwo
Straż
ZOO

Facebook
POŚWIĘCENIE TABLICY NA CMENTARZU W BARYSZU
BIEŻĄCE WYDARZENIA

TABLICA


NIECH STRACĘ


Jedziemy busem na Ukrainę. Do Barysza. Wiele pogawędek w drodze. Jedna z nich dotyczy kwestii gospodarskich. Ktoś zauważa, że dziś nie opłaca się trzymać świń, krów. Ktoś inny żartobliwie dodaje, że dziś to nawet jeść się nie opłaca. Rozmowę kończy smutna refleksja kolejnej osoby, że gdyby tak głębiej pomyśleć, to właściwie i żyć się nie opłaca. I wtedy trzeba by sięgnąć po sznur… Do tej wymiany zdań nawiąże potem proboszcz w niedzielnym kazaniu. Na mszy w Buczaczu.„ Dzisiejsza liturgia słowa, wchodząc jakby w temat, który  podjęliśmy w podróży, sugeruje utratę życia. Z powodu Jezusa i Ewangelii. Co to znaczy? ‘Marnowanie’ życia, proponowane przez Chrystusa, to przede wszystkim kierowanie się bezinteresownością- bez tego ciągłego myślenia o korzyściach, które mogą i powinny wyniknąć z danej relacji, sytuacji, działania. Kto będzie potrafił wyjść ponad ów przyziemny „biznes- plan”, ten poczuje głębokie spełnienie, dotknie sensu istnienia. Patrząc dziś na was, mam wrażenie, że wasza wyprawa ma taki właśnie charakter. Kochani, marnujecie w ten sposób czas, pieniądze i siły- bo jaki macie w tym wszystkim interes? Polityczny, medialny, czy materialny? Żaden! A jednak… A jednak ta satysfakcja widoczna na waszych twarzach, że oto dzięki wam dopełnia się historia, jest trudna do porównania z czymkolwiek, czyż nie?”.


PANACHYDA


Jest słoneczna niedziela, 16 września 2012 roku, godzina 12.45. Czekamy niecierpliwie na baryskim cmentarzu. Czy przyjdą? Ilu? Powoli zaczynają się gromadzić. Niektórzy podchodzą bliżej, zagadują, wspominają. Z duchownych pierwszy pojawia się ksiądz prawosławny. Zachowuje dystans, ale wydaje się być otwarty na wspólne obrzędy. Proboszcz kościoła grecko- katolickiego przychodzi w asyście swoich wiernych, procesyjnie, z krzyżami, chorągwiami i śpiewem. W sumie jest już około stu osób. Dużo więcej, niż się spodziewaliśmy. Jesteśmy stremowani. Myślimy też o tym, jak nam wyjdą śpiewy- czy nie wypadniemy blado w porównaniu z lokalną ludnością, która, jak wiemy, ma liturgię muzyczną na bardzo wysokim poziomie? Czy naszemu księdzu uda się tak pokierować ceremonią, by harmonijnie mogli się w nią włączyć nasi goście różnych wyznań? Zaczynamy. Z naszych ust płynie ku niebu pieśń „Serdeczna Matko”. Brzmi pięknie- majestatycznie, donośnie, przejmująco. Wypełnia nas spokój, ale i wzruszenie. Pojawiają się łzy. Ksiądz Wojtek wprowadza wszystkich w istotę dzisiejszych uroczystości. Mówi o pamięci, modlitwie, pojednaniu. Następuje odczytanie fragmentu Ewangelii. Wykonujemy kolejny śpiew, po którym Panie: Helenka Byk (mieszkała w Baryszu na tzw. „Zawalu”, wyjechała w wieku lat dziewięciu), Helenka Galik i Katarzyna Zabłocka (mieszkały niegdyś na tzw.”Mazurach”, opuściły Barysz w podobnym wieku) odsłaniają tablicę upamiętniającą pomordowanych w nocy 5/6 lutego 1945 roku (patrz kazanie PENTAPTYK!). Po tym akcie inicjatywę przejmują Ukraińcy. Dzielą się modlitwami tak umiejętnie, że można mieć wrażenie, iż przebieg tego obrzędu przygotowywany był długo i szczegółowo. Odmawiają tak zwaną PANACHYDĘ. Jest to krótka modlitwa za zmarłych, posiadająca następujący schemat: naczało- początek (Święty Boże, Najświętsza Trójco i Ojcze Nasz), tropariony, litania za zmarłych, odpust i śpiew Wieczna Pamięć! W pewnym momencie wszyscy trzej duchowni jednocześnie święcą tablicę, wypowiadając słowa próśb o błogosławieństwo. Na zakończenie kolejni księża przemawiają do zgromadzonych, wyrażając radość ze wspólnej modlitwy. Ich słowa można by zamknąć w zdaniu- Boże, jak to dobrze, że dożyliśmy czasów, kiedy możemy stanąć ramię przy ramieniu, by zgodnie się modlić, a nie okrutnie prześladować!  Długo jeszcze potem w małych grupkach toczą się rozmowy, rozpoznają się bliscy. Anegdotyczną wprost staje się sytuacja, w której to jedna z naszych Pań słyszy od swej rozmówczyni, że ma ona kuzynkę Polkę, Helenkę Byk, ale ta mieszka obecnie w Ameryce. „Przecież to ja!”- woła zaskoczona Pani Helenka- byłam w Stanach, ale już dawno wróciłam. Po tym niespodziewanym odkryciu dużo ściskania się, płaczu, okrzyki radości i niedowierzania.


TRÓJCA


Myśl o postawieniu pomnika tragicznie zmarłym na Ukrainie pojawiała się w głowach Krzelkowiaków (i nie tylko) od dawna. Konkretnych kształtów nabrała w lutym tego roku (2012), w związku z umieszczeniem na naszym kościele parafialnym tablicy im poświęconej. Inicjatywę realizacji tego zamysłu podjęła trójka naszych Parafian- Tereska i Janek Czerniawscy, oraz Zenek Boczar. Zaczęli oni od wizyty u Przewodniczącego Rady Wiejskiej w Baryszu, który wyraził zgodę na to przedsięwzięcie. Potem było projektowanie nagrobka, który nie będzie budził emocji nacjonalistycznych, a zarazem da jasny wyraz ówczesnej tragedii. W układaniu tekstu napisu pomógł miejscowy literat. Przełożenia jego treści na język ukraiński dokonywali liczni znajomi Ukraińcy, a ostatecznie dopracowała je pani tłumacz przysięgły z Ząbkowic Śląskich. Wykonania tablicy podjął się zakład kamieniarski z Piławy. W międzyczasie miała miejsce kolejna wyprawa naszej „Trójcy” na Ukrainę, mająca na celu uporządkowanie terenu, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła. W tym wyjeździe wziął też udział Przemek Kroczak. Z pomocą mieszkańców Barysza udało się wówczas również wylać betonowy postument pod przyszły pomnik. Proboszcz z Buczacza zasugerował nam, by na uroczystości związane z poświęceniem tablicy nagrobnej zaprosić miejscowe duchowieństwo. Księża, prawosławny i grecko- katolicki, obiecali przybyć ze swoimi wiernymi. Wszystko było więc gotowe. 14 września wyruszyliśmy busem i autem osobowym (Przemek wraz z Ciocią asekurowali nas) w kierunku granicy. Samochód z „Trójcą”, i Justynką Baranowską jako fotoreporterem (dzięki niej możemy oglądać teraz zdjęcia z całego tego wyjazdu), pojechał dzień wcześniej, wioząc płytę ukrytą pod dnem bagażnika. Dzięki opanowaniu i waleczności Tereski udało się ją bezpiecznie przewieźć.


EKIPA


Z taką grupą zawsze i wszędzie. Wróciliśmy z Ukrainy także z tym odczuciem. Wszystko nam się powiodło. Pomnik prosty, ale dostojny. Pogoda wymarzona. Miejscowa ludność potraktowała nas z szacunkiem. Księża stanęli na wysokości zadania. Wzruszenia nie doprowadziły do zawałów. Bus nam nie szwankował. Wystarczyło sił- a przecież niektórzy z nas dobiegają osiemdziesiątki, miewają problemy ze snem itp. Trzeba więc powtórzyć- z taką Ekipą zawsze i wszędzie! Pani Helenka Byk na Ukrainie czuła się tak świetnie, że chwilami „biegała” bez laseczki. Kiedy wędrowaliśmy uliczkami Barysza, zadziwiała nas swoją pamięcią o miejscach i ludziach. Od Pani Helenki Galik niejeden twardziel mógłby się uczyć pogody ducha, dzielności, pokory, wytrwałości i cierpliwości. Jej opowieści wspomnieniowe porywały nas w przeszłość, malując przed naszymi oczyma obrazy z tamtych lat. Pani Kasia Zabłocka to chodząca encyklopedia historyczna. Cicha i spokojna, ale kiedy zaczynała opowiadać, słuchaliśmy jej z zapartym tchem. Pani Lodzia Torończak, pomimo osobistego dramatu, który ostatnio przeżyła, zdecydowała się pojechać, i co więcej, wniosła w nasz wyjazd wiele ciekawych refleksji, ale i humoru, dodając nam otuchy i krzepiąc nasze serca swoją siłą. Pani Maria Herbut sądziła, że jedzie zaspokoić ciekawość, a okazało się, że odkryła krewnych, spotkanie  z którymi  wycisnęło pierwsze łzy. Jej mocny charakter (choć mieliśmy też okazję przekonać się o jej ogromnej wrażliwości) nadawał rytm naszemu byciu razem, a jej naturalna wesołość mocno ożywiała nasze podróżowanie. Podobne połączenie stanowczości i wrażliwości dawało się zauważyć u Pani Gieni Kowalskiej. Pani Helenka Bochenek ubogacała naszą wyprawę swoją spostrzegawczością, ciekawymi, czasem dowcipnymi, opiniami i uwagami, a także mocnym głosem w śpiewie. No, i Pani Halinka Bigda. Kobieta- Żywioł. Cóż za zasób energii. Ileż wynurzeń. Głęboko przeżywała powagę tego czasu, ale też chwilami doprowadzała nas do płaczu ze śmiechu.  Jedną z najzabawniejszych jej opowieści była historia o tym, jak pierwszy raz leciała do Stanów Zjednoczonych. Że bała się wstać do toalety, bo sądziła, iż z tej przyczyny samolot może się przechylić… hehehe! I w końcu kierujący busem, Jarek Gul z Uniejowic. Potomek Baryszan, pasjonat kwestii wschodnich, zakochany w Ukrainie. Dokumentalista- wszędzie z kamerą. Poważny i radosny. Chłopak do różańca w tańcu i tańca z różańcem. Z taką Ekipą zawsze i wszędzie!


DLACZEGO?


By cała ta sprawa nie stwarzała jednak wrażenia jakiejś sielanki z mordem w tle, trzeba pokusić się o refleksję na temat jej tła, przyczyn i nasuwających się wniosków. Nie chodzi oczywiście o jakąś analizę historyczną, naukową, bo nie mamy ku temu kompetencji, ale o zwyczajne ludzkie zadumanie się. Natarczywie wraca tutaj pytanie- dlaczego? Dlaczego tak się stało? Co sprawiło, że w relacje sąsiedzkie wkradła się taka nienawiść i takie okrucieństwo? Odpowiedź jest niełatwa, może nawet nierealna, gdyby miała być wyczerpująca. Zaryzykujmy jednak postawienie kilku prawdopodobnych tez. Wojna oswaja człowieka ze złem, uczy obojętności i bezwzględności. Stan taki ułatwia podejmowanie działań amoralnych. W tym wypadku dotyczy to partyzantki nacjonalistycznej. Jeśli chodzi o ludność cywilną, dodać trzeba obawę o własne życie, która nie pozwalała „wychylać się z szeregu”- wiemy przecież, że Ukraińcy, którzy odważyli się ostrzegać Polaków lub im pomagać, niejednokrotnie podzielili los ofiar. Nadgorliwość niektórych cywilów być może miała też swoje źródło w jakimś subiektywnym poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości, lub też w jakichś sąsiedzkich zatargach. Niewykluczone, że Polacy swoją wcześniejszą postawą drażnili tych, wśród których żyli? Czym? Może na przykład pewnym wywyższaniem się. Nierzadko określano ich przecież mianem „wielkich panów”. Być może ludność ukraińska żywiła też prymitywną nadzieję, że przejmując dobra wypędzonych polepszy swój los? Można przypuszczać, że jakąś tam rolę w tym dramacie odegrała także wzajemna zamkniętość, która jest chyba cechą charakterystyczną ludzi wschodu. Otwartość bowiem, którą się u nich obserwuje, zdaje się mieć czasem jedynie powierzchowny charakter. Często właściwie się nie wie, co  tak naprawdę ten drugi myśli i czuje. W skrytości ludzkiego serca mogą narastać różne bóle, o których nie mamy pojęcia, a które potem nagle eksplodują. Bez „horiłki” trudno to wszystko rozgryźć, ale trzeba próbować. Pojechaliśmy bowiem do Barysza nie tylko po to, by upamiętnić naszych zmarłych, a Ukraińcom przypomnieć ciemną kartę ich historii, ale także po to, by budować pojednanie między naszymi narodami. Ono z kolei wymaga dążenia do obiektywizmu i starań z obydwu stron.


FILM

WIĘCEJ ZDJĘĆ

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 120
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Marte
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Administrator
14/02/2014 21:38
Wyjaśnienia dotyczące usuwania kont oraz komentarzy wysyłane są bezpośrednio na adres e-mail podany w rejestracji.

Korniig
17/01/2014 10:16
Pozdrowienia dla mieszkańców Krzelkowa smiley

tabaka
14/11/2012 19:35
kto żyw niech pomaga w głosowaniu na stronę naszego Michała !!! jest blisko 4 miejsca. Pozdrawiam

ranores
02/05/2012 12:04
Michał, Twój muzyczny występ na festynie w deskę- gratulation smiley

margolka1
24/04/2012 21:57
gratuluję - stronka superaśna

Archiwum
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 406,086 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl