Strona Główna Kontakt Szukaj Dodaj Zdjęcie Ostatnio Dodane Maj 28 2020 12:13:45
Menu

Strona Główna
Forum
Szukaj
Dodaj Zdjęcie
Ostatnio Dodane

Krzelków

Parafia
Przedszkole
Sołectwo
Straż
ZOO

Facebook
„P O N A D S I Ł Y”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

P O N A D   S I Ł Y       (Wielki Piątek 2012’)

       W postawie więźniów daje się zauważyć specyficzną prawidłowość- większość uważa, że „siedzi za niewinność”; wielu też szuka pośród współwięźniów takich, których mogliby uznać za „gorszych” od siebie (np. podział na ludzi grypsujących i frajerów). Następuje tutaj psychologiczny odruch wyparcia ze świadomości poczucia winy lub zepchnięcia go na innych. Można chyba stwierdzić, że w pewnym wymiarze i sensie mechanizm ten dotyczy nas wszystkich. Natura ludzka ma w sobie skłonność do grzechu, ale nie radzi sobie potem z jego konsekwencjami.

       W starożytnej tradycji judaistycznej w święto Jom Kipur (Dzień Pojednania) kapłan w świątyni jerozolimskiej kładł ręce na głowie wybranego kozła, na którego przenosił WINY całego ludu, głośno je wypowiadając. Wybierano też człowieka, który zabierał potem  to zwierzę na pustynię, nad skalne urwisko, i spychał je w przepaść.

       Ponoć we wszystkich kulturach świata znajdowano zawsze i nadal się wyszukuje jakiegoś „kozła ofiarnego”, który miałby uwolnić człowieka od ciężaru WIN. Bagaż ten bowiem zdaje się być PONAD ludzkie SIŁY.

       I oto w ten DRAMAT człowieka wkracza Jezus i SAM bierze na siebie brzemię jego zła. „On się obarczył naszym cierpieniem”, jak powie Izajasz. Pozwala ludziom, by na nim wyładowali swoje agresje i złości. Zapowiedzi tej sytuacji znajdujemy w wizjach prorockich dotyczących Mesjasza- „nieludzko oszpecony, wzgardzony, odepchnięty, zgładzony z krainy żyjących, grób mu wyznaczono między bezbożnymi…”. Robi to, by nas uwolnić od ciężaru PONAD nasze SIŁY, by dać nam szansę normalnego i dobrego życia. „W Jego ranach jest nasze zdrowie”.

       „Któż temu uwierzy, kto to pojmie?”- woła dalej Prorok.

Pojmie i uwierzy ten, kto WIDZI swój grzech, kto UZNAJE jego zło, kto z ulgą TOPI go w Oceanie Bożego Miłosierdzia. Kto tego nie potrafi i nie chce, może swoim hymnem uczynić pieśń starą i smutną:

                                             „SERCE TWE, JEZU, MIŁOŚCIĄ PŁONIE,

                                              SERCE TWE W OGNIU MIŁOŚCI TONIE,

                                              A NASZE SERCA ZIMNE JAK LÓD,

                                              I PRÓŻNY ZDA SIĘ TWEJ MĘKI TRUD”.

 

 

„COŚ NOWEGO”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

COŚ  NOWEGO       (Wielki Czwartek 2012’)

       Ciągle szukamy czegoś nowego. Nowych gier komputerowych, nowych filmów, muzyki nowej, nowych odmian zboża, nowych sadzonek, nowych maszyn rolniczych, nowego sprzętu gaśniczego, wrażeń nowych…

Człowiek pożąda NOWOŚCI, potrzebuje jej, bo ona jest przejawem życia, efektem rozwoju.

       Słyszeliśmy dziś w aklamacji przed Ewangelią słowa Jezusa- „przykazanie NOWE daję wam…”. Cóż może być jeszcze NOWEGO w starym przekazie wiary?- pytamy z powątpiewaniem. Być może odpowiedź kryje się w drugiej części wspomnianego podarunku Pana- „abyście się wzajemnie miłowali, JAK JA WAS UMIŁOWAŁEM”.

                                                                          BRATERSTWO!

       W naszej codzienności przeważnie władcza dominacja lub smutne niewolnictwo- nieustannie ktoś próbuje narzucać nam swoją wolę, a my też ciągle chcemy sobie innych podporządkowywać. Jakże często godzimy się na ten stan rzeczy, bo nie bardzo mamy inne wyjście. Jakże często inni muszą znosić nasz dyktat z tego samego powodu. I tak jest wszędzie- w domu, w pracy, w kościele, w sąsiedztwie…

       Kiedy więc dane jest nam zetknąć się z autentycznym BRATERSTWEM, musimy przyznać- O, TO COŚ NOWEGO! I to zadziwienie towarzyszy człowiekowi przez wieki, jawiąc się jako WIECZNIE NOWE.

       Spowiedzi przedświąteczne w naszym dekanacie. Jako zwykle wiele wyznań dotyczących zaniedbywania udziału we Mszy świętej niedzielnej. Kiedy pytam o przyczynę, nierzadko mowa o nudzie, rutynie, nijakości i bezowocności.

       W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus pokazał Uczniom na czym polega NOWOŚĆ Jego postawy- oto On, Pan i Nauczyciel, pochylił się do ich nóg, aby je obmyć. Potem wytłumaczył im sens swojego zachowania, znaczenie tego gestu. Msza święta jako przeżycie głębokiej troski i czułości Boga. Msza święta jako lekcja budowania świadomych relacji. Jeśli udałoby się nam spojrzeć na Eucharystię przez pryzmat doświadczania i uczenia się BRATERSTWA, może okazałoby się, że temat ten nigdy się nie wyczerpie, nigdy się nie zamknie. Że będzie stawiał przed nami ciągle NOWE wyzwania, że będzie rodził nieustannie NOWE odczucia.

       „Przykazanie NOWE daję wam”- mówi Pan- cieszcie się jego świeżością!

 

 

 

 

 

 

 

POŻEGNANIE KS. JÓZEFA DUDZIAKA 30.06.1996
ARCHIWALNE FILMY
POŻEGNANIE KS. JÓZEFA DUDZIAKA 30.06.1996
DALSZY ETAP PRAC NA BOISKU
DZIAŁANIA

28.03.2012 zebraliśmy kłopotliwe korzenie, dziękuję za pomoc w usunięciu tych korzeni Panom: Józefowi Sułkowskiemu, Zbigniewowi Boczarowi oraz firmie Andrukaniec z Ziębic. Po całym dniu ciężkiej pracy udało się.

Teraz musimy odwonić boisko (nawieść ziemi, wyrównać, zasiać trawę).
Jeszcze jest dużo pracy, wszystkich chętnych zapraszam do pomocy.

Pozdrawiam
Tomasz Wolanin

WIĘCEJ ZDJĘĆ

NOWE OKNA W ŚWIETLICY
DZIAŁANIA

Pieniądze odzyskane, z gminy za wycinkę drzew na boisku, przeznaczyliśmy na wymianę okien w świetlicy (6 okien z całym wyposażeniem: parapety, montaż, oprawa), koszt całej inwestycji wyniósł 4700zł.

WIĘCEJ ZDJĘĆ

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE 2012
BIEŻĄCE WYDARZENIA

 

      

                      JAK BIJĄ, TRZEBA SIĘ BRONIĆ!

(Rekolekcje Wielkopostne wygłoszone przez księdza Roberta Dominę w Krzelkowie i Czerńczycach w dniach 25- 28 marca 2012 roku).

       W przedostatni dzień rekolekcji SMS z parafii do proboszcza- proszę podziękować ks. Robertowi  (powszechnie już zwanemu „Wodzem”) za to, że w sposób WESOŁYmówi nam o rzeczach POWAŻNYCH, że o sprawach TRUDNYCH mówi ŁATWO, a o CIĘŻKICH LEKKO!

       Jakież to były treści i formy?

       W niedzielne przedpołudnie wtargnęło do naszych świątyń Kudłate Metr Dziewięćdziesiąt Trzy- żywiołowo i radośnie, pokornie, ale i z dużą pewnością siebie. Pierwsze jego nauki to zapewnianie, że nawet, gdyby brodata koza głosiła rekolekcje, to i tak dałoby się coś z nich wynieść, bo ostatecznie to od nas samych najbardziej zależy, czy będzie to czas udany i twórczy. Że najwięcej zależy od naszego zaangażowania, naszej chęci i otwartości.

We wcześniejszych planach temat ten miał zostać ugruntowany na popołudniowych „Gorzkich Żalach”, ale rozliczne „obowiązki duszpasterskie” uniemożliwiły „Wodzowi” ich realizację. Pojechaliśmy przyjrzeć się im z bliska. Mecz początkowo był dość niemrawy. „Sparta” Ziębice, w której ksiądz Robert jest napastnikiem, grała z „Niemczanką”. Ospałość naszego bohatera tłumaczyliśmy sobie faktem, że całą minioną noc spędził na kibicowaniu Adamkowi- telewizja transmitowała wówczas walki bokserskie. Musiał spostrzec na trybunach nasze zawiedzione miny, bo w sześćdziesiątej trzeciej minucie oddał mocny strzał na bramkę przeciwnika. Uderzenie zostało jednak obronione. Dziewięć minut później piłka zagościła w bramce „Niemczanki”- umieściła ją tam lewa noga „Wodza”. Ostatecznie Ziębice wygrały 4:1.

       W drugim dniu naszych ćwiczeń rekolekcyjnych do udziału w budowaniu refleksji zostały zaproszone Dzieci. Dialog z nimi dawał księdzu Robertowi podstawę do stawiania kolejnych tez i sugerowania, byśmy je przemyśleli. Dotyczyły one spowiedzi i pracy nad sobą. Najpierw nastąpiło obalenie mitu, że spowiednik korpulentny to na pewno człowiek wyrozumiały. Potem miała miejsce zachęta, by największą wagę przywiązywać do szczerości spowiedzi, jej głębi i sensu. Śpiewając z Dziećmi piosenkę Arki Noego „Święty uśmiechnięty”, „Wódz” nauczył je pokazywania gestów związanych z tekstem- przy słowach „taki chudy może świętym być” polecił dzieciom wskazywać na siebie, a przy „taki gruby” kierował ich wzrok i paluszki na proboszcza. W tym momencie w oczach niektórych Parafian na moment zagościła panika. Proboszcz poczerwieniał, jak burak. Dzieci jednak rechotały beztrosko i rubasznie..hehe! „Jeśli nie staniecie się, jak one…”- mówi Pismo. Oto jedna z ważniejszych myśli tego czasu-kształtowanie zdrowego dystansu wobec siebie samego, umiejętność żartowania z siebie.

       Kolejny dzień to rozważania dotyczące Kościoła. Księdzu Robertowi dane było doświadczać go w różnych miejscach świata- w Italii, Brazylii, Meksyku. Zauważył on, że wszystkim wspólnotom towarzyszą pewne podobne zachowania. W każdej, gdy ktoś wchodzi do świątyni w czasie nabożeństwa, choćby to był najpoważniejszy moment, wszystkie głowy wędrują w jego kierunku. W każdej, kiedy wierni gromadzą się na liturgię, zajmują miejsca, poczynając od ostatnich ławek. W rozmowie z Dziećmi pytanie- kto powinien sprzątać kościół? Wiktoria odpowiada rezolutnie- SPRZĄTACZKA! Ogólny śmiech przerywa kazanie. Wódz nie daje za wygraną i pyta dalej- a kto może być taką sprzątaczką? Hania mówi- KAŻDY! Idąc po tej myśli, ksiądz Robert cytuje piosenkę„Kościół to nie tylko dom z kamieni i złota- Kościół żywy i prawdziwy, to jest SERC WSPÓLNOTA”. Wspólnota, w której każdy ma swoje miejsce i każdy jest potrzebny- i łysy i kudłaty, i duży i mały!

       W naszych okolicach ogromna część zboża posianego jesienią wymarzła na polach- proboszczowy rzepak też lichutki. W związku z tym orka i ponowny siew. Pogoda sprzyjająca, w perspektywie nadchodzące deszcze. A jednak wielu przy tych troskach i zapracowaniu znalazło czas, by w rekolekcjach wziąć udział. W ostatnim ich dniu ksiądz Robert mówił o znaczeniu czasu, który poświęcamy Bogu i sobie nawzajem. Podawał przykłady, jak dalece i wielce może to być czas błogosławiony w owoce.

       Na zakończenie naszych spotkań umowa Wodza ze Strażakami, że pomogą mu w przedstawieniu Misterium Męki Pańskiej, które będzie miało miejsce w Wielki Piątek na ulicach Ziębic. Umowa też z Ministrantami, że po Świętach zagramy mecze towarzyskie w piłkę nożną z Liturgiczną Służbą Ołtarza  Małego Kościółka, a po nich zrobimy kiełbasiane ogniska. I jeszcze jedna z Druhami z OSP, że pomodlimy się razem na Świętego Floriana, a później uczcimy go grillem. Przymierza te zdają się być pierwszymi już efektami  naszego pobycia ze sobą w minionych dniach i zapowiedzią skutków przyszłych.

       Dzieci, wyrażając swoją wdzięczność wobec księdza Roberta za radość i energię, którymi nas obdarował, zrobiły dla niego w podarunku album barwnych rysunków. Ilustracje te przedstawiają ich wizję Ojca rekolekcjonisty. Pracowały nad tymi dziełami do późnych godzin wieczornych. Następnie reprezentanci Rodziców, Andrzej i Monika, oprawili je zgrabnie u pewnego Bartka Życzliwego w Ziębicach. Najbardziej oryginalne prace to rysunek Piotrka, na którym Wódz występuje w ornacie przyozdobionym na plecach napisem „JESTEM SZALONY I SZUKAM ŻONY”,  oraz ilustracja Kacpra, na której ksiądz Robert dosiada w sutannie rosłego rumaka..hehe!

       Chwała Panu za te Dni! Ksiądz Robert, dzięki; Obrigado, até logo!


FILM

WIĘCEJ ZDJĘĆ

 

„KROKUSY”
KAZANIE POD TYTUŁEM

KROKUSY, A WIARA.      (18 marca 2012)

 

       Pyta mnie Dawid- „A, co się stało z ciałem Jezusa?”. Odpowiadam- No, wierzymy, że zmartwychwstało… On na to- „Tak, wiem, że tak się mówi, ale przecież trudno to traktować  poważnie…”.

       CIĘŻKIE CZASY DLA WIARY. To, czego rozum nie obejmuje swoim pojmowaniem, nie jest  brane pod uwagę- nawet potencjalnie.

Trudne czasy dla wiary. Kolejne skandale w Kościele(a można przypuszczać, że nadużyć jest więcej, niż dotąd wiemy…)  wychodzą na jaw i gorszą, i wiarę osłabiają.

W hierarchii ważności spraw życiowych nacisk kładziony jest przede wszystkim na kwestie materialne. Kiedyś na przykład mówiło się refleksyjnie- pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci, kim (jaki) jesteś! Obecnie mówi się krótko i szybko- pokaż mi swoją komórkę, a powiem ci, kim jesteś!

W tę sytuację wkracza dzisiaj Chrystus. Nie po to, jak zapewnia Jan Ewangelista, aby potępiać nasze problemy z wiarą, w tym niełatwym dla niej czasie, ale po to, by na nowo ukazać jej znaczenie. By przypomnieć jej wartość. Wybór należy do nas, ale chodzi o to, by był świadomy.

       Tiziano Terzani to włoski dziennikarz, weteran reportażu wojennego. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia przestał relacjonować konflikty zbrojne i osiadł w Himalajach. Pod wrażeniem zamachu z 11 września postanowił raz jeszcze pojechać na front, do Afganistanu, by spróbować zrozumieć przyczynę islamskiego terroru. Patrząc na wojenne życie, doszedł do wniosku, że Ameryka zaprowadza nowy ład na świecie, kierując się przede wszystkim swoim interesem narodowym, a kwestie wolności i niepodległości to jedynie sztandarowe hasła. Terzani pisze o tym w swojej książce pt. „Listy przeciwko wojnie”.

Z punktu widzenia WIARY tylko Bóg bezwzględnie pragnie naszej WOLNOŚCI i może być jej Źródłem. We fragmencie Księgi Kronik, który dziś słyszeliśmy, widzimy Izraelitów, którzy zaniedbując swoją wiarę,  w konsekwencji dostają się do niewoli babilońskiej. Oto jedno z istotnych przesłań Biblii- lekceważenie wiary, tak czy inaczej, wcześniej czy później, prowadzi do rozmaitych zniewoleń,  poddaństwa i wyzysku.

       Kiedy pracowałem w więzieniu jako kapelan, spotykałem ludzi wyjątkowo cynicznych, twardych i niewzruszonych. Przynajmniej takimi się wydawali- zwłaszcza w obecności współwięźniów. Jednak gdy zostawaliśmy sami, nierzadko wypłakiwali się w rękaw mojej sutanny, obnażając swoje zagubienie- jak dzieci zabłąkane w ciemnościach. Schodząc w głąb naszego serca, nie raz odnajdziemy tam siebie takimi właśnie- choćbyśmy na co dzień pozowali na mocarnych i wszystkowiedzących.  

Jezus przypomina nam dzisiaj, że WIARA jest w stanie otworzyć nas na Boże ŚWIATŁO-na  tę Jasność, która pokaże drogę, która napełni otuchą i ciepłem.

       Grabiliśmy wczoraj podwórko. Kiedy usunęliśmy z ziemi warstwę zgniłych liści, starego igliwia i opadłych gałązek, naszym oczom ukazały się całkiem pokaźne pędy rosnących krokusów i lilii. Jakaż radość- OBUMARŁA PRZYRODA BUDZI SIĘ DO ŻYCIA! Czyż nie jest to w nas naturalne pragnienie, by śmierć nie kończyła wszystkiego? WIARA daje nam taką NADZIEJĘ.

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego WIERZY, nie zginął, ale miał ŻYCIE WIECZNE”- niech te słowa z dzisiejszej Ewangelii towarzyszą nam w nowym tygodniu, niech będą refrenem tegorocznej wiosny, amen!

 

 

PEREGRYNACJA OBRAZU MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ 1994
ARCHIWALNE FILMY
PEREGRYNACJA OBRAZU MATKI BOSKIEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ 23- 24.08.1994
„PROBLEMY Z KRĘGOSŁUPEM”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

PROBLEMY Z KRĘGOSŁUPEM

              Kłopoty z kręgosłupem to problem społeczno- cywilizacyjny. Jedną z przyczyn jest niewłaściwe obciążanie go. Zupełnie podobnie z kręgosłupem moralnym, duchowym- złe rozkładanie akcentów wypacza go i rujnuje. Dzisiejsza Liturgia Słowa sygnalizuje nam następujące deformacje:

      1.    POSTAWA ROSZCZENIOWA.

W drugim dzisiejszym czytaniu z Listu Pawła do Koryntian (1Kor 1,22-25) słyszeliśmy, że „ŻYDZI ŻĄDAJĄ ZNAKÓW”. Tu i teraz, zaraz, natychmiast mam otrzymać to, czego chcę.

- Kiedyś na mszy ministrant Kacper szepcze mi na ucho podczas czytań, że na stoliku nie ma ampułek z wodą i winem. O, mamma mia, rzeczywiście! Posyłam go więc z Wojtkiem na plebanię, by poszukali tam ampułek, wina, wody i szybko przynieśli do kościoła. Sprawili się migiem, bo to sprytne chłopaki- nawet nie musiałem przedłużać Modlitwy Wiernych, by mogli zdążyć..hehe! Zapomniałem przygotować i zabrać! Kiedy szykowałem się do mszy, przybyli interesanci, którzy mieli sprawę kancelaryjną- potrzebowali pewnego zaświadczenia. Próbowałem im wytłumaczyć, że teraz już nie zdążę. Upewniłem się, że nie są z daleka, że są zmotoryzowani. Zaproponowałem im, by się z nami pomodlili, to po liturgii wypiszę im ten potrzebny papier, albo niech sobie zapiszą numer mojego telefonu, który widnieje na ganku i niech się umówią telefonicznie na załatwienie tej sprawy. „Pięć minut księdza nie zbawi!”- podsumowali moje wynurzenia. Poszliśmy do kancelarii. Z tym, że potem pośpiech, nerwówka, zapomnienie… Oczywiście sprawa tak naprawdę błaha i nie ma o co robić rwetesu, ale chodzi o nasze nastawienie w tym względzie, o tę postawę roszczeniową, żądającą- też ją w sobie mam i też chcę nad nią popracować…

      2.    SKRAJNY PRAGMATYZM.

               We wspomnianym czytaniu Paweł mówi też o „GREKACH SZUKAJĄCYCH MĄDROŚCI”. Nie chodzi tutaj jednak o mądrość w rozumieniu biblijnym, ale o tę zredukowaną do przynoszącej wymierne korzyści- ona oczywiście też jest ważna, ale, jak się zdaje, nie wyczerpuje tematu.

- Pyta mnie ostatnio jeden z uczniów: „Po co my się w ogóle tej religii uczymy?”. Starym żydowskim zwyczajem odpowiadam pytaniem- a jak myślisz, po co? „No, właśnie nie wiem- wydaje mi się, że to przedmiot zupełnie zbędny.” A które uważasz za potrzebne?- pytam dalej. „Matematykę i angielski.” Dlaczego akurat te? „Bo one bezpośrednio wiążą się z informatyką, a dziś tylko ona się liczy…”.

      3.    ŚWIĘTOKUPSTWO.

            W dzisiejszej Ewangelii  (J 2,13-25) obraz, który dobrze znamy- wypędzenie kupców ze świątyni. Jezus wpada w gniew, a nawet w agresję, z powodu kupczenia sprawami świętymi. Odwieczny problem religijny. W Średniowieczu np. przybrał formę handlowania godnościami kościelnymi (t. zw. symonia). Wykorzystywanie spraw religijnych do robienia biznesu.

- Obecny Patriarcha Moskwy i Wszechrusi Cyryl Pierwszy nazywany jest Miliarderem. Na ręku obok różańca nosi zegarek za trzydzieści tysięcy euro. Jego majątek szacuje się na cztery miliardy dolarów…

Wszyscy dobrze wiemy, że materializm duchowieństwa to nie tylko problem Kościoła Prawosławnego…

 

           W pierwszym dzisiejszym czytaniu z Księgi Wyjścia (Wj 20,1-17) słyszeliśmy przypomnienie DZIESIĘCIU PRZYKAZAŃ- Dziesięć Słów Boga, Deka Logos. „Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz…”.

Może czas przypomnieć sobie te RAMY, które jedynie są w stanie utrzymać człowieka „w pionie”, dzięki którym będzie on umiał dbać o swoją postawę, o swój duchowy kręgosłup. Może czas na nowo zagłębić się w Mądrość Boga i poszukać w niej nowych znaczeń- ważnych i aktualnych dla nas współczesnych?

 

„ZASADA SITTING BULLA”
PODEJMOWANE DZIAŁANIA

ZASADA SITTING BULLA

W zdrowym ciele zdrowe cielę- jak mawiał wódz Siuksów Hunkpapa Siedzący Byk (w języku dakota Tatanka Yotanka, ang. Sitting Bull). Staramy się trzymać tej zasady. Temu ma służyć uprawiany przez nas i ze wszech miar popierany sport amatorski. A jeśli w okresie przesilenia wiosennego lub jesiennej szarugi ktoś z nas potrzebuje dodatkowego wzmocnienia, aplikujemy sobie niezawodny suplement diety zwany „Colostrum”  (otrzymuje się go z mleka karmiącej krowy, czyli z t. zw. siary bydlęcej).

Przede wszystkim gramy w siatkę. Zwykle Krzelków na Czerńczyce. Najczęściej ktoś (hehe) wygrywa, choć zdarzają się i remisy. Są to drużyny męskie. Przedział wieku 17- 60 lat. W sezonie chłodnym mecze mają miejsce na Sali gimnastycznej Z.S.S. w Henrykowie. Kiedy jest cieplej, mamy do dyspozycji dwa lokalne boiska na dworze- na t.zw. „stawiku” w Krzelkowie i koło Remizy strażackiej w Czerńczycach (kiedyś grywało się tam za sklepem).

Do sportu przywiązujemy dużą wagę. W naszym odczuciu dobra kondycja poprawia nastrój i powoduje, że się człowiekowi więcej chce. Gra zespołowa uczy współpracy, zaangażowania, koncentracji, sprytu i wytrwałości. Jest też świetną formą rozładowania  gromadzących się napięć i odreagowania dźwiganych stresów.

Czasem po zajęciach sportowych zasiadamy do wspólnego stołu i małej biesiady, co jest dla nas dodatkową frajdą.

Przymierzamy się (tutaj i dalej już bez męskiej wyłączności) do wspólnych wypraw rowerowych, bo póki co najczęściej odbywamy je indywidualnie.

Czasem też zaglądamy do Parku Linowego w Złotym Stoku- piękny teren i ciekawe wyzwanie wspinaczkowo- zjazdowe.

Zenio ponadto namawia nas na szusowanie po stokach narciarskich (najbliżej mamy do Czarnej Góry i Zieleńca)- niniejszym publicznie zobowiązujemy się podjąć kiedyś ten temat, amen!

Niewykluczone, że trzeba nam też będzie wziąć się za boks, bo od czasu, jak dołączył do nas Ks. Robert z Ziębic, zwany „Wodzem” (napastnik w „Sparcie” Ziębice, bokser i karateka), czujemy się zobligowani jego zuchwałością, by mu kiedyś spuścić serdeczne manto..hyhy! 

WIĘCEJ ZDJĘĆ

NOWE MEBLE DO PRZEDSZKOLA
DZIAŁANIA

Dnia 19.01.2012 do naszego przedszkola zostały dostarczone meble, które zakupiono za pieniądze pozyskane z wycinki drzew. Koszt mebli wyniósł 3200zł.

WIĘCEJ ZDJĘĆ

Strona 21 z 23 << < 18 19 20 21 22 23 >
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 120
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Marte
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Administrator
14/02/2014 21:38
Wyjaśnienia dotyczące usuwania kont oraz komentarzy wysyłane są bezpośrednio na adres e-mail podany w rejestracji.

Korniig
17/01/2014 10:16
Pozdrowienia dla mieszkańców Krzelkowa smiley

tabaka
14/11/2012 19:35
kto żyw niech pomaga w głosowaniu na stronę naszego Michała !!! jest blisko 4 miejsca. Pozdrawiam

ranores
02/05/2012 12:04
Michał, Twój muzyczny występ na festynie w deskę- gratulation smiley

margolka1
24/04/2012 21:57
gratuluję - stronka superaśna

Archiwum
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 550,231 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl