Strona Główna Kontakt Szukaj Dodaj Zdjęcie Ostatnio Dodane Wrzesień 22 2018 21:44:04
Menu

Strona Główna
Forum
Szukaj
Dodaj Zdjęcie
Ostatnio Dodane

Krzelków

Parafia
Przedszkole
Sołectwo
Straż
ZOO

Facebook
„KAMIEŃ NA SUMIENIU”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

KAMIEŃ NA SUMIENIU  (19 lutego 2012 roku)

·       Sztuka teatralna pt. „Szalone nożyczki”. Komedia kryminalna. Rzecz się dzieje w zakładzie fryzjerskim, nad którym mieszka bogata i zrzędliwa staruszka. W pewnym momencie kobieta ta ginie w dziwnych okolicznościach. Rozpoczynają się poszukiwania mordercy. Podejrzanymi są: para fryzjerów i dwoje klientów. Poszlaki wskazują kolejno na poszczególne osoby. Na ich podstawie jednak nie sposób ustalić, kto jest zabójcą. W ramach czynności śledczych komisarz przerywa dochodzenie i pyta o zdanie publiczność- prosi, by poprzez głosowanie wskazała winnego. Tak się dzieje. Przedstawienie kończy się w myśl sugestii widzów.

 

W teatrze można się tak bawić- w życiu nie wolno!

 

A jednak mamy w sobie skłonność do sądzenia innych.

- Wspomnijmy choćby ewangelijną sytuację, kiedy to tłum przyprowadza do Jezusa kobietę cudzołożną. Tłum, który już ją w sercach osądził i ma zamiar ją ukamienować. Lud ten słyszy wówczas znamienne słowa Jezusa- „Kto z was jest bez grzechu, niech sięgnie po kamień…”.

 

·       Początek lat dziewięćdziesiątych. Zakład Poprawczy w Świdnicy. Mirek R. należy do kilkuosobowej grupki, którą przygotowuję do  Bierzmowania. Na weekend wychodzi na przepustkę. Spędza ją w swojej rodzinnej Bielawie. W towarzystwie dwóch kompanów imprezuje przy alkoholu. Kiedy ten się kończy, chłopaki postanawiają zdobyć pieniądze na dalsze picie. Planują obrabować jakąś bezbronną osobę. W spokojnej części Bielawy napadają z nożem na idącego chodnikiem staruszka. Mają pecha- staruszek okazuje się byłym komandosem, który w obronie własnej, odbiera im nóż i nim pozbawia ich życia w ciągu trzech minut. Sam trafia do szpitala z licznymi obrażeniami.

Media huczą- dziennikarze oburzają się domniemanym  okrucieństwem tego człowieka, zarzucają mu drastyczne przekroczenie granic obrony koniecznej. Tłumowi udziela się ta zbiorowa,  emocjonalna histeria.

Należę wtedy do tego tłumu. Jestem jednym z tych, którzy publicznie potępiają czyn owego starca- byli przecież tacy młodzi, mieli życie przed sobą. Ja Mirka znałem i…

Trzy dni później człowiek ten, nie wytrzymując presji opinii publicznej, odbiera sobie życie w szpitalu- wiesza się.

Ilu z nas znalazło się kiedykolwiek  w sytuacji tak skrajnego stresu, by móc wyrokować?

Sprawa ta do dziś ciąży mi na sumieniu, jak kamień…

 

Ta nasza nieszczęsna skłonność do osądzania wraca teraz w związku z tragedią, która wydarzyła się w Sosnowcu. Nasze potępienie dotyczy tym razem matki, która ukryła zwłoki swojej córeczki pod gruzami.

Oburzamy się usprawiedliwianiem jej czynu stanem psychicznym, ale przecież tak naprawdę nic o tym stanie nie wiemy. Jakaż więc nasza kompetencja w ferowaniu wyroków?

 

To Syn Człowieczy ma władzę sądzenia w wymiarze wiecznym, a Sąd Okręgowy w Katowicach ma władzę sądzenia w wymiarze doczesnym- nie wkraczajmy w ich rolę, by się potem nie męczyć kamieniami, które będą nam przygniatać sumienie!

 

                                                                                                                                AMEN!

 

„NAJTRUDNIEJSZE PRZYKAZANIE?”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

NAJTRUDNIEJSZE PRZYKAZANIE?  (12 lutego 2012)

W dzisiejszej Ewangelii  widzimy TRĘDOWATEGO, którego postawa jest wprost heroiczna.

1. Pokonał lęk.

Zapis zawarty w Księdze Kapłańskiej nakazywał trędowatym trzymać się z dala od społeczności ludzi zdrowych- ze względów epidemiologicznych, ale i z powodu nieczystości rytualnej (człowiek obarczony tak ciężką chorobą postrzegany był jako grzesznik, który w ten sposób ponosi konsekwencje swojego złego postępowania). Trędowaty, który ośmielił się złamać tę zasadę, narażał się na poważne niebezpieczeństwo.

A oto  bohater nasz zdobywa się na taką odwagę i zbliża się do Jezusa.

2. Zdobył się na pokorę.

W ludzkiej naturze leży raczej hardość, która niechętnie zgina kark przed drugim.

Napisał Poeta w wierszu p.t. „Hardość bluźniercza”:

 

a gdybym wtedy

  trądem był

  stoczony

  przy drodze

  siedząc

  nie skamlałbym

  łaski bez

  niech zdechłbym

  raczej

  niż

  sycił się

  litością wyżebraną

  a Ty byś

  spostrzegł

  dumę mą

  pychą

  przez innych

  okrzykniętą

  i wygnaną

  i uzdrowiłbyś mnie

  pomimo

  wiem

  w pył krusząc

  serce me

  płakałbym długo

  w noc

  po krzyż

  do końca bym

  przy Tobie

  był

  bo nigdy

  nikt

  nie kochał

  mnie

  aż tak

Niełatwo jest zdobyć się na pokorę, która chyli czoła i błagalnie prosi. Nasz trędowaty wykazuje się taką postawę- klęka przed Jezusem.

3. Wykazał się wiarą.

„Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”- mówi trędowaty do Jezusa. Ufa w Jego moc, wierzy, że dzięki Jego łasce może odzyskać zdrowie.

Trudno o taką wiarę, niełatwo o taką ufność…

A jednak heroizm tego człowieka znika gdzieś nagle w cieniu jego dalszego zachowania- nie zachowuje  polecenia Jezusa, Który „surowo mu przykazał”, aby nie rozgłaszał tego, iż został uzdrowiony. Trędowaty nie umiał zachować dyskrecji. Czyżby to było NAJTRUDNIEJSZE Z PRZYKAZAŃ?

Umiejętność zachowania stosownego milczenia- wielka i ważna sztuka!

·       Próba naszego Chóru. Ktoś przyniósł zdjęcia. Oglądamy, wspominamy. W pewnym momencie w te wspominki zaczyna się wplatać ocena postępowania tych, którzy są uwiecznieni na fotografiach, a których wśród nas nie ma. Ktoś inny proponuje wówczas- „lepiej pośpiewajmy, bo jeszcze trochę i zaczniemy obgadywać innych, a to nie byłoby dobre…”.

- PILNOWANIE GRANICY SŁOWA, umiejętność powstrzymania odruchu- refleksja do przedumania, motyw do postanowień!

                                                                                                            AMEN!

                                                                                                            Wojteksiądz

                                                                                                                                                                                              

 

 

 

 

                                       

 

 

„PENTAPTYK”
KAZANIE POD TYTUŁEM

PENTAPTYK  (05.02.2012)

Czujemy dziś przez skórę nie tylko siarczysty mróz, ale i wagę wydarzenia, w którym uczestniczymy- odsłonięcie i poświęcenie tablicy upamiętniającej pomordowanych w Baryszu, a także Mszę św. w ich intencji, w 67 rocznicę tych tragicznych zdarzeń.

Próbując zgłębić znaczenie tej naszej lokalnej uroczystości, chciejmy dostrzec  w niej swoisty duchowy PENTAPTYK. W sensie dosłownym to nastawa ołtarzowa składająca się z pięciu części- zasadniczej i przylegających do niej skrzydeł (taki ołtarz znajduje się np. w kościele Mariackim w Krakowie).

1.   Cześć zasadnicza- HISTORIA.

 

Przenieśmy się wyobraźnią w lata II wojny światowej. Województwo tarnopolskie, powiat buczacki, miejscowość Barysz- ok. 9 km od Buczacza w kierunku zachodnim. Siedziba parafii rzymsko- katolickiej i gminy. W centrum kościół, cerkiew, szkoła, Dom Ludowy i poczta (w tym okresie także posterunek policji ukraińskiej). Według statystyk z roku 1939 mieszka tutaj prawie 7 tysięcy osób (60% Polaków, 30% Ukraińców i 10% Żydów).

Najdłuższa ulica nosie nazwę MAZURY, ma 4 km długości i jest zamieszkana wyłącznie przez Polaków.

Jak wiemy z historii, nasilają się w tamtym okresie bojówkowe działania nacjonalistyczne, związane z t. zw. czystkami etnicznymi,  mające na celu przywrócenie Samostijnej Ukrajiny.  W latach 1942- 44 w pobliskich lasach stacjonują wojska niemieckie, których obecność uniemożliwia podejmowanie tych działań na szerszą skalę- mają miejsce pojedyncze mordy.

Kiedy jednak front przesuwa się na zachód, sytuacja drastycznie się zmienia.

5 lutego 1945 (wg niektórych źródeł dzień później, czyli 6- go) mężczyźni należący do t.zw. Samoobrony Barysza(było to wówczas 90 osób) zostają wezwani przez dowództwo do pobliskiego Buczacza, któremu ponoć miało zagrażać niebezpieczeństwo napaści ze strony bojówek. Wszystko wskazuje na to, że był to spisek, którego celem było pozbawienie miasteczka  jedynych obrońców- większość mężczyzn była w tym czasie na wojnie.

Napastnicy pojawiają się wieczorem.  Konno, na wozach, piechotą. Niektórzy są przyodziani w prześcieradła, by nie być widocznymi pośród śniegów. Są uzbrojeni w broń automatyczną i maszynową.

Część mieszkańców ukrywa się w szkole,  kościele i kilku innych budynkach. Wokół nich  też powstają obwarowania.

Główne uderzenie następuje na osiedle „Mazury”, które zostaje doszczętnie spalone, a napotkani  mieszkańców wymordowani- w większości nożami i siekierami.

Szkoła i kościół nie zostają zdobyte.

Napad trwa 5 godzin.

Ginie  135 osób.

 

2.   Skrzydło pierwsze- WYPOMINKI.

 

W naszej dzisiejszej modlitwie chcemy wspomnieć  tych wszystkich, którzy tam wtedy zginęli. Chcemy prosić Boga o zbawienie dla tych braci naszych, którym przyszło odejść z tego świata w tak strasznych okolicznościach.

Chcemy też ogarnąć naszą serdeczną pamięcią modlitewną tych, którzy wtedy ocaleli i zmarli już na Ziemiach Odzyskanych.

 

3.   Skrzydło drugie- PRZYCZYNA.

 

Krystyna Lubieniecka- Baraniak w swojej książce o losach kresowianki Janiny Lipskiej p.t. „Gdy brat staje się katem”, zwraca uwagę na jej zadziwienie faktem, iż dobrzy niegdyś sąsiedzi stali się dla siebie nagle znienawidzonymi wrogami. Jak to możliwe?-  pyta.

I my dziś stawiamy sobie to trudne pytanie.

Mieszkańcom Ukrainy przyświecał świetlany cel- niepodległość ich ojczyzny. W lipcu 1940 roku  powstała w Krakowie  Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

Z czasem jednak ich cel zaczął uświęcać środki. Ukraińcy najpierw wdali się w sojusz z hitlerowcami, a potem, gdy on okazał się nieskuteczny (powstała wówczas UPA), podjęli działania zbrodnicze na ludności cywilnej, by przez terror i strach osiągnąć swój zamiar. 

Kiedy idea (ideologia) jednego człowieka  staje się ważniejsza niż drugi człowiek, wtedy ten pierwszy może stać się bestią- mamy wiele przykładów w historii, że tak właśnie sprawy się mają, niech to będzie jej dobitne ostrzeżenie!

4.   Skrzydło trzecie- TRAUMA.

 

Wiemy z doświadczenia, że ci, którzy przeżyli, ci którzy są dziś obecni na tej uroczystości, a także ci, którzy ze swych domów łączą się z nami duchowo, noszą w sobie rany tamtego czasu. Niektórzy płaczą, gdy wspominają- a minęło 67 lat. Inni twierdzą, że nigdy by tam nie pojechali, bo nie wyobrażają sobie, by móc tam w nocy oko zmrużyć. Potężna trauma, okrutny strach.

Czyniąc z tej traumy wydarzenie publiczne, chcemy dać odczuć tym, którzy ją dźwigają, że jesteśmy gotowi ich wesprzeć. Chcemy prosić Boga o uzdrawianie serc zbolałych. Chcemy, by odczucie naszej wspólnoty i solidarności też się do tego przyczyniło.

 

5.   Skrzydło czwarte- WIĘŹ.

 

Powiem Wam szczerze, że czuję się zaszczycony, iż to właśnie ze mną podjęliście temat umieszczenia na kościele tej tablicy, będącej wyrazem naszej pamięci i modlitwy. Cieszę się, że udało się nam RAZEM ten pomysł zrealizować.

Dla mnie osobiście jest to przejaw naszej bliskości i zaufania, za które bardzo dziękuję!

 

                                                                                                                                                   AMEN!

 

                                                                                              Wasz Ksiądz Wojtek

„WŁADCZYNI PIORUNÓW”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

„WŁADCZYNI PIORUNÓW”  (2 lutego 2012)


Święto Matki Bożej Gromnicznej. Skąd nazwa? GROM- NIC. Unicestwienie piorunów, ocalenie przed pożarami niszczącymi dobytek- w czasach, kiedy nie znano instalacji odgromowych lęk przed skutkami burz wzmagał pobożność, która kazała szukać wstawiennictwa Maryi. 

Gdzie źródło tej niezwykłej mocy naszej Pani i Matki, swoistej „Władczyni Piorunów”?


1.    WIERNOŚĆ TRADYCJI.

- Maryja i Józef, przynosząc Maleńkiego Jezusa do świątyni, postąpili „według zwyczaju Prawa”, zgodnie z tradycją.

 

·       Planując poczęstunek dla „Kresowiaków” po Mszy św., na której na nastąpi odsłonięcie i poświęcenie tablicy upamiętniającej zamordowanych w Baryszu, zastanawialiśmy się, kto i jakie ciasta ma upiec. W pewnym momencie ktoś rzucił myśl- nie może zabraknąć czegoś tradycyjnego, wschodniego…

 

- Siła czerpana z poczucia tożsamości, z korzeni, z tradycji.

 

2.    DOŚWIADCZENIE CIERPIENIA.

- Symeon zapowiedział Maryi, że Jej duszę przeniknie „miecz boleści”.

Wiele się wycierpiała w swoim życiu, ale też wiele wskazuje na to, iż ból ten mocno Ją zahartował, czyniąc z Niej Kobietę Niezłomną.

 

·       W Pustelni Braci Albertynów w Częstochowie znajdował się niegdyś obraz przedstawiający siedzącą Matkę Bożą, trzymającą na kolanach koronę cierniową swojego Syna. Wizerunek ten emanował głębokim bólem, ale też  i niezwykłą wewnętrzną siłą- cierpienie, które rodzi moc.

                                                                                                                           

                                                                                                                                wojteksiądz

 

KRZELKÓW – tu chce się mieszkać!
KRZELKOWSKIE WIADOMOŚCI Artykuł z http://dza.doba.pl/?s=subsite&id=5975&mod=1

Krzelków to niepozorna wieś w gminie Ziębice, gdzie znajdziemy strażaków pomagających powodzianom z Sandomierza, 9 pieczęci, kino u księdza proboszcza, a nawet mini zoo!

Doba.pl rozpoczyna cykl reportaży o sołectwach w naszym powiecie. Odwiedzimy każdą wioskę w danej gminie, by przybliżyć wam jej historię, walory turystyczne, ciekawostki i życie mieszkańców. Bo to właśnie w tych najmniejszych miejscowościach tkwi esencja naszego powiatu – tu również dzieją się rzeczy ważne i ciekawe, o czym najlepiej świadczy KRZELKÓW, o którym piszemy jako o pierwszym sołectwie.

Krzelków, niespełna 400-osobowa wieś w gminie Ziębice leżąca pomiędzy Ząbkowicami a Henrykowem, przy nowo wyremontowanej drodze do Opactwa Cysterskiego, w zimowe popołudnie wygląda uroczo i trochę sennie. Wzdłuż brukowanej drogi stoją poniemieckie, w większości wyremontowane domy oraz nowe domki jednorodzinne. To miejscowość typowo rolnicza, jest tu tylko kilka przedsiębiorstw, jak transportowe, wożące pracowników do LG, czy produkujące meble szkolne. Sołtysem jest tu Tomasz Wolanin, wybrany ostatnio również na prezesa zarządu gminnego PSL.

Jak mówią mieszkańcy, „za Niemca” był tu sklep, duża piekarnia, poczta, a nawet staw z ławeczkami. Dziś straż pożarna, kościół, przedszkole, świetlica i oczywiście mini zoo są obszarami, wokół których toczy się życie mieszkańców Krzelkowa.

- Tu po prostu chce się mieszkać. Wszyscy się znamy, wiadomo, jak wszędzie są jakieś konflikty, ale tu są ludzie, którzy czegoś chcą. Każdy stara się dbać o swoje podwórko i dom, dbamy też o wioskę, wykonujemy prace społeczne, wspólnie działamy, żeby było tu lepiej – zapewniają mieszkańcy.

AKTYWNA BRAĆ

Jak w każdej wiosce, także i w Krzelkowie to głównie Ochotnicza Straż Pożarna jest motorem wielu działań lokalnej społeczności. OSP jest tu od 1945 roku, ale na początku pełniła funkcję raczej porządkową. Obecnie w straży działa 22 druhów, są też dwie młodzieżówki: chłopięca i dziewczęca, każda liczy po 8 osób. Prezesem OSP jest Mariusz Torończak, a naczelnikiem Andrzej Galik.

Strażacka brać w Krzelkowie, oprócz działalności ratowniczo-gaśniczej, nie tylko organizuje festyny, czy zabawy, jeździ na zabezpieczenie imprez organizowanych przez gminę, ale przede wszystkim działa społecznie na rzecz wioski. Sami wyremontowali świetlicę, gdzie mieści się sala z kominkiem, toalety, zaplecze kuchenne – z miejsca tego korzystają wszyscy mieszkańcy. Na miejscu starego stawu zrobili boisko, a żeby pozyskać pieniądze na zakup nowego samochodu dla jednostki, podjęli się rozbiórki starej piekarni i uzyskali aż 10 000 zł wkładu własnego!

- Podczas powodzi w 2001 roku wspólnie ze strażakami z Czerńczyc zorganizowaliśmy zbiórkę darów i własnym transportem zawieźliśmy ją do powodzian w okolice Sandomierza – mówi strażak Zenon Boczar.

SWÓJ PROBOSZCZ

W Krzelkowie nie tylko strażacy integrują lokalną społeczność. Wydaje się, że ksiądz proboszcz Wojciech Kubisiak to wręcz wzorowy model współpracy duchownego ze swoimi parafianami.

Ks. Kubisiak proboszczuje w parafii od 4 latach, wcześniej kościół zbudowany w 1706 r. w stylu barokowym pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej należał do cystersów z Henrykowa. W latach powojennych opiekę duszpasterską nad parafią sprawowali księża z Towarzystwa Chrystusowego. Pod koniec czerwca roku 2008 pieczę nad tą wspólnotą i placówką przejęli księża diecezjalni i tak zawitał tu obecny proboszcz.

Duszpasterz zorganizował chór - członkami są mieszkańcy Krzelkowa, którzy raz w tygodniu spotykają się, aby wspólnie ćwiczyć śpiewy na różne okazje. Sprawił również, że dla mieszkańców parafia to drugi dom, o który trzeba dbać – co roku większość mieszkańców angażuje się w tworzenie wieńca dożynkowego, niedawno jeden z krzelkowian zajął się malowaniem nowej tarczy zegarowej na wieżę kościoła.

Społeczność krzelkowską połączyła również inicjatywa wmurowania w kościele tablicy upamiętniającej pomordowanych w Baryszu (dawniej powiat Buczacz, dziś na Ukrainie), którzy byli przodkami wielu mieszkańców.

Ślady trudnej historii Ziem Odzyskanych odbijają się nie tylko w tym wydarzeniu. W Krzelkowie ksiądz prezentuje również „9 pieczęci” – dawne druki kościelne z pieczątkami różnych ustrojów, które najlepiej pokazują, zmiany narodowościowe i etniczne na tych terenach.

Ksiądz proboszcz pamięta o modlitwie, pamięta o parafii, pamięta o historii, ale pamięta również o najmłodszych parafianach. Na plebanii organizuje kino dla dzieci, gdzie mogą zobaczyć bajki i filmy, a w Boże Narodzenie przy współpracy z właścicielem mini zoo powstaje żywa szopka ze zwierzętami z zoo.

200 OKAZÓW

Najbardziej zaskakującą sprawą jest istnienie w Krzelkowie mini zoo, którego właścicielami są Agnieszka i Krzysztof Bochenek. Najróżniejszych okazów ptaków i zwierząt jest ponad 200!

- Zamiłowanie do zwierząt miałem od dzieciństwa – mówi Krzysztof Bochenek - po wojsku, gdy wróciłem do Krzelkowa, zacząłem kupować ptaki, gołębie, bażanty. Dochodziły do tego coraz to nowe okazy, coraz to nowe gatunki, aż powstało mini zoo z ptakami, końmi, kozami czy świnkami peruwiańskimi.

Aby odwiedzić zoo i pobyć z przemiłymi zwierzakami, wystarczy skontaktować się z właścicielami.

O Krzelkowie i jego mieszkańcach można by jeszcze opowiadać wiele, zainteresowanych zapraszamy do śledzenia aktualnych wydarzeń z życia wsi i OSP na stronach WWW, tworzonych nie przez wyspecjalizowane firmy, ale z pasją i zaangażowaniem przez młodych mieszkańców:

http://krzelkow.dbv.pl/articles.php

http://ospkrzelkow.tnb.pl/news.php

„RODZINNOŚCI”
KAZANIE POD TYTUŁEM

 

RODZINNOŚCI  (Nowy Rok 2012’)

#  Pytają  mnie ostatnio uczniowie, czy oglądam serial „rodzinka.pl”. Odpowiadam pytaniem- a warto? Jasne- mówią- klimaty takie normalne, dom przyjazny i twórczy. Niektórzy znajdują pewnie w tym filmie odzwierciedlenie swojej sytuacji- myślę- ale są i tacy, którzy mogą sobie o niej jedynie pomarzyć…

W tym roku Święto Rodziny z Nazaretu niemal zbiega się z Nowym Rokiem. Do wszelkich powinszowań można w związku z tym dołączyć życzenie- RODZINNOŚCI!

Co się za nim kryje?

Spójrzmy na nie przez pryzmat Świętej Rodziny:

1.   MARIA- Zatroskanie.

W jej postawie ogrom troski. O Elżbietę, gdy dociera do niej wieść, iż jest ona w ciąży. O nowożeńców w Kanie, którym lada chwila braknie na weselu alkoholu. O zdrowie psychiczne Syna, który tak dalece zaangażował  się w swoją działalność, iż zaniedbuje posiłki i sen.

2.   JÓZEF- Refleks.

Umie się szybko odnajdywać w gwałtownie zmieniających się sytuacjach. Postanawia ocalić Marię, choć nosi w sobie nie jego Dziecko- ma zamiar odesłać ją do krewnych. Idąc za natchnieniem, zmienia decyzję i bierze ją do siebie. W Betlejem w lot chwyta, że Dziecku grozi niebezpieczeństwo- postanawia ucieczkę za granicę. Na obczyźnie nie przebywa dłużej niż to konieczne- gdy Herod umiera, wraca z Rodziną do Nazaretu.

3.   JEZUS- Lojalna Niezależność.

Od dziecka przejawia ogromną samodzielność. Będąc z Rodzicami w Jerozolimie (ma 12 lat), odłącza się od nich i podejmuje dysputę z mędrcami, bo serce podpowiada mu, że mógłby im wiele opowiedzieć o Bogu. Dziwi się potem Marii i Józefowi, że go szukali- można by rzec, że jest niesforny… Ale potem pokornie się im podporządkowuje, bo przecież jest  Synem Dobrym, choć Niezależnym. Jako dorosły, wędrując i nauczając, nie reaguje na opiekuńczość Matki, która chce, by ograniczył intensywność swojego wysiłku- robi swoje tak, jak uważa. Kiedy jednak działalność ta zaprowadzi Go na krzyż, będzie pamiętał, by poprosić Jana, aby ten  zaopiekował się Marią po Jego śmierci- Syn Wolny, ale Lojalny, Kochający!

 

                                                                                                                                              wojteksiądz

 

 

 

 

 

 

Strona 22 z 22 << < 19 20 21 22
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 120
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: Marte
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Administrator
14/02/2014 21:38
Wyjaśnienia dotyczące usuwania kont oraz komentarzy wysyłane są bezpośrednio na adres e-mail podany w rejestracji.

Korniig
17/01/2014 10:16
Pozdrowienia dla mieszkańców Krzelkowa smiley

tabaka
14/11/2012 19:35
kto żyw niech pomaga w głosowaniu na stronę naszego Michała !!! jest blisko 4 miejsca. Pozdrawiam

ranores
02/05/2012 12:04
Michał, Twój muzyczny występ na festynie w deskę- gratulation smiley

margolka1
24/04/2012 21:57
gratuluję - stronka superaśna

Archiwum
Powered by PHP-Fusion © 2003-2006 Brasil-Fusion Theme by: IceWasp 375,095 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl