KRZELKÓW – tu chce się mieszkać!
Dodane przez Administrator dnia Luty 18 2012 12:32:39
Artykuł z http://dza.doba.pl/?s=subsite&id=5975&mod=1

Krzelków to niepozorna wieś w gminie Ziębice, gdzie znajdziemy strażaków pomagających powodzianom z Sandomierza, 9 pieczęci, kino u księdza proboszcza, a nawet mini zoo!

Doba.pl rozpoczyna cykl reportaży o sołectwach w naszym powiecie. Odwiedzimy każdą wioskę w danej gminie, by przybliżyć wam jej historię, walory turystyczne, ciekawostki i życie mieszkańców. Bo to właśnie w tych najmniejszych miejscowościach tkwi esencja naszego powiatu – tu również dzieją się rzeczy ważne i ciekawe, o czym najlepiej świadczy KRZELKÓW, o którym piszemy jako o pierwszym sołectwie.

Krzelków, niespełna 400-osobowa wieś w gminie Ziębice leżąca pomiędzy Ząbkowicami a Henrykowem, przy nowo wyremontowanej drodze do Opactwa Cysterskiego, w zimowe popołudnie wygląda uroczo i trochę sennie. Wzdłuż brukowanej drogi stoją poniemieckie, w większości wyremontowane domy oraz nowe domki jednorodzinne. To miejscowość typowo rolnicza, jest tu tylko kilka przedsiębiorstw, jak transportowe, wożące pracowników do LG, czy produkujące meble szkolne. Sołtysem jest tu Tomasz Wolanin, wybrany ostatnio również na prezesa zarządu gminnego PSL.

Jak mówią mieszkańcy, „za Niemca” był tu sklep, duża piekarnia, poczta, a nawet staw z ławeczkami. Dziś straż pożarna, kościół, przedszkole, świetlica i oczywiście mini zoo są obszarami, wokół których toczy się życie mieszkańców Krzelkowa.

- Tu po prostu chce się mieszkać. Wszyscy się znamy, wiadomo, jak wszędzie są jakieś konflikty, ale tu są ludzie, którzy czegoś chcą. Każdy stara się dbać o swoje podwórko i dom, dbamy też o wioskę, wykonujemy prace społeczne, wspólnie działamy, żeby było tu lepiej – zapewniają mieszkańcy.

AKTYWNA BRAĆ

Jak w każdej wiosce, także i w Krzelkowie to głównie Ochotnicza Straż Pożarna jest motorem wielu działań lokalnej społeczności. OSP jest tu od 1945 roku, ale na początku pełniła funkcję raczej porządkową. Obecnie w straży działa 22 druhów, są też dwie młodzieżówki: chłopięca i dziewczęca, każda liczy po 8 osób. Prezesem OSP jest Mariusz Torończak, a naczelnikiem Andrzej Galik.

Strażacka brać w Krzelkowie, oprócz działalności ratowniczo-gaśniczej, nie tylko organizuje festyny, czy zabawy, jeździ na zabezpieczenie imprez organizowanych przez gminę, ale przede wszystkim działa społecznie na rzecz wioski. Sami wyremontowali świetlicę, gdzie mieści się sala z kominkiem, toalety, zaplecze kuchenne – z miejsca tego korzystają wszyscy mieszkańcy. Na miejscu starego stawu zrobili boisko, a żeby pozyskać pieniądze na zakup nowego samochodu dla jednostki, podjęli się rozbiórki starej piekarni i uzyskali aż 10 000 zł wkładu własnego!

- Podczas powodzi w 2001 roku wspólnie ze strażakami z Czerńczyc zorganizowaliśmy zbiórkę darów i własnym transportem zawieźliśmy ją do powodzian w okolice Sandomierza – mówi strażak Zenon Boczar.

SWÓJ PROBOSZCZ

W Krzelkowie nie tylko strażacy integrują lokalną społeczność. Wydaje się, że ksiądz proboszcz Wojciech Kubisiak to wręcz wzorowy model współpracy duchownego ze swoimi parafianami.

Ks. Kubisiak proboszczuje w parafii od 4 latach, wcześniej kościół zbudowany w 1706 r. w stylu barokowym pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej należał do cystersów z Henrykowa. W latach powojennych opiekę duszpasterską nad parafią sprawowali księża z Towarzystwa Chrystusowego. Pod koniec czerwca roku 2008 pieczę nad tą wspólnotą i placówką przejęli księża diecezjalni i tak zawitał tu obecny proboszcz.

Duszpasterz zorganizował chór - członkami są mieszkańcy Krzelkowa, którzy raz w tygodniu spotykają się, aby wspólnie ćwiczyć śpiewy na różne okazje. Sprawił również, że dla mieszkańców parafia to drugi dom, o który trzeba dbać – co roku większość mieszkańców angażuje się w tworzenie wieńca dożynkowego, niedawno jeden z krzelkowian zajął się malowaniem nowej tarczy zegarowej na wieżę kościoła.

Społeczność krzelkowską połączyła również inicjatywa wmurowania w kościele tablicy upamiętniającej pomordowanych w Baryszu (dawniej powiat Buczacz, dziś na Ukrainie), którzy byli przodkami wielu mieszkańców.

Ślady trudnej historii Ziem Odzyskanych odbijają się nie tylko w tym wydarzeniu. W Krzelkowie ksiądz prezentuje również „9 pieczęci” – dawne druki kościelne z pieczątkami różnych ustrojów, które najlepiej pokazują, zmiany narodowościowe i etniczne na tych terenach.

Ksiądz proboszcz pamięta o modlitwie, pamięta o parafii, pamięta o historii, ale pamięta również o najmłodszych parafianach. Na plebanii organizuje kino dla dzieci, gdzie mogą zobaczyć bajki i filmy, a w Boże Narodzenie przy współpracy z właścicielem mini zoo powstaje żywa szopka ze zwierzętami z zoo.

200 OKAZÓW

Najbardziej zaskakującą sprawą jest istnienie w Krzelkowie mini zoo, którego właścicielami są Agnieszka i Krzysztof Bochenek. Najróżniejszych okazów ptaków i zwierząt jest ponad 200!

- Zamiłowanie do zwierząt miałem od dzieciństwa – mówi Krzysztof Bochenek - po wojsku, gdy wróciłem do Krzelkowa, zacząłem kupować ptaki, gołębie, bażanty. Dochodziły do tego coraz to nowe okazy, coraz to nowe gatunki, aż powstało mini zoo z ptakami, końmi, kozami czy świnkami peruwiańskimi.

Aby odwiedzić zoo i pobyć z przemiłymi zwierzakami, wystarczy skontaktować się z właścicielami.

O Krzelkowie i jego mieszkańcach można by jeszcze opowiadać wiele, zainteresowanych zapraszamy do śledzenia aktualnych wydarzeń z życia wsi i OSP na stronach WWW, tworzonych nie przez wyspecjalizowane firmy, ale z pasją i zaangażowaniem przez młodych mieszkańców:

http://krzelkow.dbv.pl/articles.php

http://ospkrzelkow.tnb.pl/news.php


Rozszerzona zawartość newsa
Artykuł z http://dza.doba.pl/?s=subsite&id=5975&mod=1

Krzelków to niepozorna wieś w gminie Ziębice, gdzie znajdziemy strażaków pomagających powodzianom z Sandomierza, 9 pieczęci, kino u księdza proboszcza, a nawet mini zoo!

Doba.pl rozpoczyna cykl reportaży o sołectwach w naszym powiecie. Odwiedzimy każdą wioskę w danej gminie, by przybliżyć wam jej historię, walory turystyczne, ciekawostki i życie mieszkańców. Bo to właśnie w tych najmniejszych miejscowościach tkwi esencja naszego powiatu – tu również dzieją się rzeczy ważne i ciekawe, o czym najlepiej świadczy KRZELKÓW, o którym piszemy jako o pierwszym sołectwie.

Krzelków, niespełna 400-osobowa wieś w gminie Ziębice leżąca pomiędzy Ząbkowicami a Henrykowem, przy nowo wyremontowanej drodze do Opactwa Cysterskiego, w zimowe popołudnie wygląda uroczo i trochę sennie. Wzdłuż brukowanej drogi stoją poniemieckie, w większości wyremontowane domy oraz nowe domki jednorodzinne. To miejscowość typowo rolnicza, jest tu tylko kilka przedsiębiorstw, jak transportowe, wożące pracowników do LG, czy produkujące meble szkolne. Sołtysem jest tu Tomasz Wolanin, wybrany ostatnio również na prezesa zarządu gminnego PSL.

Jak mówią mieszkańcy, „za Niemca” był tu sklep, duża piekarnia, poczta, a nawet staw z ławeczkami. Dziś straż pożarna, kościół, przedszkole, świetlica i oczywiście mini zoo są obszarami, wokół których toczy się życie mieszkańców Krzelkowa.

- Tu po prostu chce się mieszkać. Wszyscy się znamy, wiadomo, jak wszędzie są jakieś konflikty, ale tu są ludzie, którzy czegoś chcą. Każdy stara się dbać o swoje podwórko i dom, dbamy też o wioskę, wykonujemy prace społeczne, wspólnie działamy, żeby było tu lepiej – zapewniają mieszkańcy.

AKTYWNA BRAĆ

Jak w każdej wiosce, także i w Krzelkowie to głównie Ochotnicza Straż Pożarna jest motorem wielu działań lokalnej społeczności. OSP jest tu od 1945 roku, ale na początku pełniła funkcję raczej porządkową. Obecnie w straży działa 22 druhów, są też dwie młodzieżówki: chłopięca i dziewczęca, każda liczy po 8 osób. Prezesem OSP jest Mariusz Torończak, a naczelnikiem Andrzej Galik.

Strażacka brać w Krzelkowie, oprócz działalności ratowniczo-gaśniczej, nie tylko organizuje festyny, czy zabawy, jeździ na zabezpieczenie imprez organizowanych przez gminę, ale przede wszystkim działa społecznie na rzecz wioski. Sami wyremontowali świetlicę, gdzie mieści się sala z kominkiem, toalety, zaplecze kuchenne – z miejsca tego korzystają wszyscy mieszkańcy. Na miejscu starego stawu zrobili boisko, a żeby pozyskać pieniądze na zakup nowego samochodu dla jednostki, podjęli się rozbiórki starej piekarni i uzyskali aż 10 000 zł wkładu własnego!

- Podczas powodzi w 2001 roku wspólnie ze strażakami z Czerńczyc zorganizowaliśmy zbiórkę darów i własnym transportem zawieźliśmy ją do powodzian w okolice Sandomierza – mówi strażak Zenon Boczar.

SWÓJ PROBOSZCZ

W Krzelkowie nie tylko strażacy integrują lokalną społeczność. Wydaje się, że ksiądz proboszcz Wojciech Kubisiak to wręcz wzorowy model współpracy duchownego ze swoimi parafianami.

Ks. Kubisiak proboszczuje w parafii od 4 latach, wcześniej kościół zbudowany w 1706 r. w stylu barokowym pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej należał do cystersów z Henrykowa. W latach powojennych opiekę duszpasterską nad parafią sprawowali księża z Towarzystwa Chrystusowego. Pod koniec czerwca roku 2008 pieczę nad tą wspólnotą i placówką przejęli księża diecezjalni i tak zawitał tu obecny proboszcz.

Duszpasterz zorganizował chór - członkami są mieszkańcy Krzelkowa, którzy raz w tygodniu spotykają się, aby wspólnie ćwiczyć śpiewy na różne okazje. Sprawił również, że dla mieszkańców parafia to drugi dom, o który trzeba dbać – co roku większość mieszkańców angażuje się w tworzenie wieńca dożynkowego, niedawno jeden z krzelkowian zajął się malowaniem nowej tarczy zegarowej na wieżę kościoła.

Społeczność krzelkowską połączyła również inicjatywa wmurowania w kościele tablicy upamiętniającej pomordowanych w Baryszu (dawniej powiat Buczacz, dziś na Ukrainie), którzy byli przodkami wielu mieszkańców.

Ślady trudnej historii Ziem Odzyskanych odbijają się nie tylko w tym wydarzeniu. W Krzelkowie ksiądz prezentuje również „9 pieczęci” – dawne druki kościelne z pieczątkami różnych ustrojów, które najlepiej pokazują, zmiany narodowościowe i etniczne na tych terenach.

Ksiądz proboszcz pamięta o modlitwie, pamięta o parafii, pamięta o historii, ale pamięta również o najmłodszych parafianach. Na plebanii organizuje kino dla dzieci, gdzie mogą zobaczyć bajki i filmy, a w Boże Narodzenie przy współpracy z właścicielem mini zoo powstaje żywa szopka ze zwierzętami z zoo.

200 OKAZÓW

Najbardziej zaskakującą sprawą jest istnienie w Krzelkowie mini zoo, którego właścicielami są Agnieszka i Krzysztof Bochenek. Najróżniejszych okazów ptaków i zwierząt jest ponad 200!

- Zamiłowanie do zwierząt miałem od dzieciństwa – mówi Krzysztof Bochenek - po wojsku, gdy wróciłem do Krzelkowa, zacząłem kupować ptaki, gołębie, bażanty. Dochodziły do tego coraz to nowe okazy, coraz to nowe gatunki, aż powstało mini zoo z ptakami, końmi, kozami czy świnkami peruwiańskimi.

Aby odwiedzić zoo i pobyć z przemiłymi zwierzakami, wystarczy skontaktować się z właścicielami.

O Krzelkowie i jego mieszkańcach można by jeszcze opowiadać wiele, zainteresowanych zapraszamy do śledzenia aktualnych wydarzeń z życia wsi i OSP na stronach WWW, tworzonych nie przez wyspecjalizowane firmy, ale z pasją i zaangażowaniem przez młodych mieszkańców:

http://krzelkow.dbv.pl/articles.php

http://ospkrzelkow.tnb.pl/news.php