„KAMIEŃ NA SUMIENIU”
Dodane przez Administrator dnia Luty 19 2012 14:49:47

 

KAMIEŃ NA SUMIENIU  (19 lutego 2012 roku)

·       Sztuka teatralna pt. „Szalone nożyczki”. Komedia kryminalna. Rzecz się dzieje w zakładzie fryzjerskim, nad którym mieszka bogata i zrzędliwa staruszka. W pewnym momencie kobieta ta ginie w dziwnych okolicznościach. Rozpoczynają się poszukiwania mordercy. Podejrzanymi są: para fryzjerów i dwoje klientów. Poszlaki wskazują kolejno na poszczególne osoby. Na ich podstawie jednak nie sposób ustalić, kto jest zabójcą. W ramach czynności śledczych komisarz przerywa dochodzenie i pyta o zdanie publiczność- prosi, by poprzez głosowanie wskazała winnego. Tak się dzieje. Przedstawienie kończy się w myśl sugestii widzów.

 

W teatrze można się tak bawić- w życiu nie wolno!

 

A jednak mamy w sobie skłonność do sądzenia innych.

- Wspomnijmy choćby ewangelijną sytuację, kiedy to tłum przyprowadza do Jezusa kobietę cudzołożną. Tłum, który już ją w sercach osądził i ma zamiar ją ukamienować. Lud ten słyszy wówczas znamienne słowa Jezusa- „Kto z was jest bez grzechu, niech sięgnie po kamień…”.

 

·       Początek lat dziewięćdziesiątych. Zakład Poprawczy w Świdnicy. Mirek R. należy do kilkuosobowej grupki, którą przygotowuję do  Bierzmowania. Na weekend wychodzi na przepustkę. Spędza ją w swojej rodzinnej Bielawie. W towarzystwie dwóch kompanów imprezuje przy alkoholu. Kiedy ten się kończy, chłopaki postanawiają zdobyć pieniądze na dalsze picie. Planują obrabować jakąś bezbronną osobę. W spokojnej części Bielawy napadają z nożem na idącego chodnikiem staruszka. Mają pecha- staruszek okazuje się byłym komandosem, który w obronie własnej, odbiera im nóż i nim pozbawia ich życia w ciągu trzech minut. Sam trafia do szpitala z licznymi obrażeniami.

Media huczą- dziennikarze oburzają się domniemanym  okrucieństwem tego człowieka, zarzucają mu drastyczne przekroczenie granic obrony koniecznej. Tłumowi udziela się ta zbiorowa,  emocjonalna histeria.

Należę wtedy do tego tłumu. Jestem jednym z tych, którzy publicznie potępiają czyn owego starca- byli przecież tacy młodzi, mieli życie przed sobą. Ja Mirka znałem i…

Trzy dni później człowiek ten, nie wytrzymując presji opinii publicznej, odbiera sobie życie w szpitalu- wiesza się.

Ilu z nas znalazło się kiedykolwiek  w sytuacji tak skrajnego stresu, by móc wyrokować?

Sprawa ta do dziś ciąży mi na sumieniu, jak kamień…

 

Ta nasza nieszczęsna skłonność do osądzania wraca teraz w związku z tragedią, która wydarzyła się w Sosnowcu. Nasze potępienie dotyczy tym razem matki, która ukryła zwłoki swojej córeczki pod gruzami.

Oburzamy się usprawiedliwianiem jej czynu stanem psychicznym, ale przecież tak naprawdę nic o tym stanie nie wiemy. Jakaż więc nasza kompetencja w ferowaniu wyroków?

 

To Syn Człowieczy ma władzę sądzenia w wymiarze wiecznym, a Sąd Okręgowy w Katowicach ma władzę sądzenia w wymiarze doczesnym- nie wkraczajmy w ich rolę, by się potem nie męczyć kamieniami, które będą nam przygniatać sumienie!

 

                                                                                                                                AMEN!

 


Rozszerzona zawartość newsa

 

 

KAMIEŃ NA SUMIENIU  (19 lutego 2012 roku)

·       Sztuka teatralna pt. „Szalone nożyczki”. Komedia kryminalna. Rzecz się dzieje w zakładzie fryzjerskim, nad którym mieszka bogata i zrzędliwa staruszka. W pewnym momencie kobieta ta ginie w dziwnych okolicznościach. Rozpoczynają się poszukiwania mordercy. Podejrzanymi są: para fryzjerów i dwoje klientów. Poszlaki wskazują kolejno na poszczególne osoby. Na ich podstawie jednak nie sposób ustalić, kto jest zabójcą. W ramach czynności śledczych komisarz przerywa dochodzenie i pyta o zdanie publiczność- prosi, by poprzez głosowanie wskazała winnego. Tak się dzieje. Przedstawienie kończy się w myśl sugestii widzów.

 

W teatrze można się tak bawić- w życiu nie wolno!

 

A jednak mamy w sobie skłonność do sądzenia innych.

- Wspomnijmy choćby ewangelijną sytuację, kiedy to tłum przyprowadza do Jezusa kobietę cudzołożną. Tłum, który już ją w sercach osądził i ma zamiar ją ukamienować. Lud ten słyszy wówczas znamienne słowa Jezusa- „Kto z was jest bez grzechu, niech sięgnie po kamień…”.

 

·       Początek lat dziewięćdziesiątych. Zakład Poprawczy w Świdnicy. Mirek R. należy do kilkuosobowej grupki, którą przygotowuję do  Bierzmowania. Na weekend wychodzi na przepustkę. Spędza ją w swojej rodzinnej Bielawie. W towarzystwie dwóch kompanów imprezuje przy alkoholu. Kiedy ten się kończy, chłopaki postanawiają zdobyć pieniądze na dalsze picie. Planują obrabować jakąś bezbronną osobę. W spokojnej części Bielawy napadają z nożem na idącego chodnikiem staruszka. Mają pecha- staruszek okazuje się byłym komandosem, który w obronie własnej, odbiera im nóż i nim pozbawia ich życia w ciągu trzech minut. Sam trafia do szpitala z licznymi obrażeniami.

Media huczą- dziennikarze oburzają się domniemanym  okrucieństwem tego człowieka, zarzucają mu drastyczne przekroczenie granic obrony koniecznej. Tłumowi udziela się ta zbiorowa,  emocjonalna histeria.

Należę wtedy do tego tłumu. Jestem jednym z tych, którzy publicznie potępiają czyn owego starca- byli przecież tacy młodzi, mieli życie przed sobą. Ja Mirka znałem i…

Trzy dni później człowiek ten, nie wytrzymując presji opinii publicznej, odbiera sobie życie w szpitalu- wiesza się.

Ilu z nas znalazło się kiedykolwiek  w sytuacji tak skrajnego stresu, by móc wyrokować?

Sprawa ta do dziś ciąży mi na sumieniu, jak kamień…

 

Ta nasza nieszczęsna skłonność do osądzania wraca teraz w związku z tragedią, która wydarzyła się w Sosnowcu. Nasze potępienie dotyczy tym razem matki, która ukryła zwłoki swojej córeczki pod gruzami.

Oburzamy się usprawiedliwianiem jej czynu stanem psychicznym, ale przecież tak naprawdę nic o tym stanie nie wiemy. Jakaż więc nasza kompetencja w ferowaniu wyroków?

 

To Syn Człowieczy ma władzę sądzenia w wymiarze wiecznym, a Sąd Okręgowy w Katowicach ma władzę sądzenia w wymiarze doczesnym- nie wkraczajmy w ich rolę, by się potem nie męczyć kamieniami, które będą nam przygniatać sumienie!

 

                                                                                                                                AMEN!