UCZYNKI ZWROTNE
Dodane przez Administrator dnia Lipiec 09 2015 18:55:18

UCZYNKI ZWROTNE

(21 czerwca 2015 roku)

Wiola dorabia sobie jako kelnerka w pubie- restauracji. Ma na utrzymaniu dwójkę dzieci, które sama wychowuje. Wspiera finansowo trzecie, dorosłe. Pieniądze są więc potrzebne. Ale nie tylko dla nich tu pracuje. „Ta praca przynosi mi ogromną satysfakcję. Wiele w życiu wycierpiałam, a tutaj ludzie odwzajemniają z nawiązką moją życzliwość. To, że się do nich uśmiecham, że poświęcam im swoją uwagę, że miło ich obsługuję, spotyka się z serdeczną wdzięcznością- nie tylko w formie napiwków. Większość stałych klientów przychodzi tutaj dla mnie. To miłe. Serce, które okazuję wraca do mnie w dwójnasób”.

„A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał”- słyszeliśmy dziś w drugim czytaniu z Listu Pawła do Koryntian. Życie dla Jezusa, to życie dla miłości, dla innych. Oto chrześcijańska wizja człowieka, która w takim postępowaniu widzi dla niego spełnienie i szczęście. Przekonanie, że najpełniej odnajdujemy siebie, rozdając innym swoje siły, swój czas, pieniądze, uwagę. Oczywiście to kwestia wiary, bo opcji do wyboru jest więcej- nasz rozum i nasza wolność!

Wybierając miłość, chcemy dziś poszukać konkretnych wskazań do jej realizacji na najbliższy tydzień. Czytaj dalej...



Rozszerzona zawartość newsa

UCZYNKI ZWROTNE

(21 czerwca 2015 roku)

Wiola dorabia sobie jako kelnerka w pubie- restauracji. Ma na utrzymaniu dwójkę dzieci, które sama wychowuje. Wspiera finansowo trzecie, dorosłe. Pieniądze są więc potrzebne. Ale nie tylko dla nich tu pracuje. „Ta praca przynosi mi ogromną satysfakcję. Wiele w życiu wycierpiałam, a tutaj ludzie odwzajemniają z nawiązką moją życzliwość. To, że się do nich uśmiecham, że poświęcam im swoją uwagę, że miło ich obsługuję, spotyka się z serdeczną wdzięcznością- nie tylko w formie napiwków. Większość stałych klientów przychodzi tutaj dla mnie. To miłe. Serce, które okazuję wraca do mnie w dwójnasób”.

„A właśnie za wszystkich umarł Chrystus po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał”- słyszeliśmy dziś w drugim czytaniu z Listu Pawła do Koryntian. Życie dla Jezusa, to życie dla miłości, dla innych. Oto chrześcijańska wizja człowieka, która w takim postępowaniu widzi dla niego spełnienie i szczęście. Przekonanie, że najpełniej odnajdujemy siebie, rozdając innym swoje siły, swój czas, pieniądze, uwagę. Oczywiście to kwestia wiary, bo opcji do wyboru jest więcej- nasz rozum i nasza wolność!

Wybierając miłość, chcemy dziś poszukać konkretnych wskazań do jej realizacji na najbliższy tydzień.

TRUD DIALOGU

W pierwszym z dzisiejszych czytań słyszeliśmy fragment rozmowy Hioba z Bogiem. Ten prawy człowiek doświadczył wielu nieszczęść. Spiera się z Bogiem o ich przyczynę. Kłóci się nawet. Przedstawia swoje racje, ale jest też otwarty na argumenty Najwyższego. Trudny to dialog, bo „myśli Pana nie są myślami naszymi”. W końcu jednak dochodzą do konsensusu.

Dialog to ważny element miłości. On ją buduje i umacnia. On ją oczyszcza. Uwalnia od zgrzytów i napięć. Czasem wydaje się niemożliwy, bezsensowny. Miłość wzywa nas, byśmy zbyt szybko nie składali broni. Byśmy nie składali jej nigdy?

Jestem człowiekiem dialogu? Czy pamiętam konkretne sytuacje, w których broniłem swoich racji- bo przecież mam własne przekonania- ale pod siłą argumentów przeciwnych, innych, zmieniłem zdanie? Czy przyznałem kiedyś rację myślącym inaczej? Czy dałem się im kiedykolwiek przekonać? A może moja szczytna wierność swoim własnym poglądom, to nic innego jak tylko zwyczajna kałmukowatość, he?

SZCZODRA OFIARNOŚĆ

Mówiliśmy niedawno o tym, że Jezus tak dalece angażował się w swoją działalność, że z tej przyczyny zaniedbywał nawet posiłek i sen. Jego bliscy bali się, że z tego powodu zwariuje, wiec próbowali odwieść Go od owego „szaleństwa”. Dziś widzimy w Ewangelii, jak Mistrz łodzią przeprawia się z uczniami przez jezioro. Zrywa się burza. Potężna. Wicher szaleje. Woda przelewa się przez burty. Pan jednak nie słyszy tego wszystkiego- śpi jak zabity na wezgłowiu. Jak bardzo musiał być zmęczony, skoro takie hałasy Go nie obudziły…Jak bardzo musiał być wycieńczony dawaniem siebie- swego czasu, swej energii.

PRZYJAZNA KPINA

Być może dostrzeżenie jej w dzisiejszej Ewangelii będzie nadinterpretacją, bo przecież fragment wielce poważny, ale jednak ona się tam chyba gdzieś przebija- zobaczmy! Burza się piekli. Woda wlewa się do łodzi. Uczniowie Jezusa, którzy rzemiosło żeglarskie znali raczej nie najgorzej, mają świadomość, że krucho z nimi. Są przerażeni. Budzą Mistrza i ośmielają się czynić Mu wyrzuty- „nic Cię to nie obchodzi, że toniemy?”. Zwykle „bali się Go pytać”, nie mieli śmiałości zwracać się wprost z różnymi sprawami, a tutaj są na Niego wyraźnie i mocno zdenerwowani, czemu gniewnie dają wyraz. Jak bardzo musieli się bać. Mieli powód. Pan jednak nie okazuje zrozumienia dla ich strachu. Czyż Jego słowa- „czemu jesteście tacy strachliwi?” nie są swoistą kpiną z nich i tej sytuacji? Przyjaznym szyderstwem, które być może pomogło im złapać dystans wobec paraliżujących emocji (?).

We wtorek malowaliśmy z Chłopakami barierki na parkingu przykościelnym w Czerńczycach. Rozmowy, żarty, kpiny- jak to między kumplami. Wspomniałem o tym, że w tym roku będę miał kłopot z urlopem, bo ksiądz z sąsiedztwa, który miał mnie w lipcu zastępować został przeniesiony do Wrocławia. Będę mógł w związku z tym wyrywać się tylko w tygodniu, a na niedziele będę musiał wracać. „Leszek (nasz Lider muzyczny) proboszcza zastąpi – on zna przebieg liturgii, więc bez kłopotu sobie poradzi. Jak się przebierze, to niektórzy nawet się nie zorientują, że to nie ksiądz”- rzucił wesoło Edziu. „Do momentu jak nie zacznie śpiewać, bo wtedy wszyscy szybko odkryją, że to nie Wojtek…he he!”- zakpił ktoś celnie i dowcipnie. Porechotaliśmy rubasznie. Przyjazna kpina zacieśnia więzi. Jest potrzebna.

Budowanie zdrowego dystansu do siebie, wobec innych, wobec rzeczywistości, to element miłości, który może mieć istotne znaczenie- śmiem twierdzić, że jest niedoceniany!

xwojtix