REFERENDUM
Dodane przez Administrator dnia Sierpień 24 2015 20:35:45

REFERENDUM

(23 sierpnia 2015 roku)

Modny ostatnio temat. Obecny w ofertach politycznych, w dysputach licznych- telewizyjnych, domowych, pracowych i ulicznych. W pierwszym dzisiejszym czytaniu z Księgi Jozuego widzimy, że jest to temat stary jak świat. Około tysiąca trzystu lat przed narodzeniem Chrystusa Jozue zwołał w Sychem wszystkie pokolenia Izraela, aby przeprowadzić swoiste referendum. „ Rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki, czy też bóstwom Amorytów, w których kraju zamieszkaliście. Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu” (Joz). Zapytał o to cały naród. Za czym chce pójść. Za Słowem Boga, czy- w domyśle- za namiastkami? Wasza decyzja. Wasz wybór. Wolny. Demokratyczny. Czytaj dalej...


Rozszerzona zawartość newsa

REFERENDUM

(23 sierpnia 2015 roku)

Modny ostatnio temat. Obecny w ofertach politycznych, w dysputach licznych- telewizyjnych, domowych, pracowych i ulicznych. W pierwszym dzisiejszym czytaniu z Księgi Jozuego widzimy, że jest to temat stary jak świat. Około tysiąca trzystu lat przed narodzeniem Chrystusa Jozue zwołał w Sychem wszystkie pokolenia Izraela, aby przeprowadzić swoiste referendum. „ Rozstrzygnijcie dziś, komu służyć chcecie, czy bóstwom, którym służyli wasi przodkowie po drugiej stronie Rzeki, czy też bóstwom Amorytów, w których kraju zamieszkaliście. Ja sam i mój dom służyć chcemy Panu” (Joz). Zapytał o to cały naród. Za czym chce pójść. Za Słowem Boga, czy- w domyśle- za namiastkami? Wasza decyzja. Wasz wybór. Wolny. Demokratyczny.

Andrzej Stasiuk w rozmowie z Dorotą Wodecką (książka „Życie to jednak strata jest”) opowiada: „W Hamburgu poszedłem raz po południu na spacer do parku i myślałem, że mnie, (wulgaryzm!), stratują. Nie było ani jednego spacerującego! Wszyscy w tych strojach, wszyscy chudzi jak kościotrupy. Atak szkieletorów! Obsesja zdrowia i chudości! (…) To nieznośne uczucie, kiedy biegnie na ciebie tłum obsesjonatów, przekonanych, że będą nieśmiertelni! Że śmierć zabiegają. Ohydne. Gatunek ludzki całkiem stracił godność. Z własną śmiercią sobie nie potrafi poradzić. Zabiegać ją chce. Koniec człowieczeństwa! Ta cywilizacja zdrowia oraz nieśmiertelności jest cywilizacją śmierci. Bo nie potrafi podjąć wyzwania, nie potrafi podjąć ludzkiego wysiłku i spotkać się z prawdziwym przeznaczeniem”.

I przecież nie chodzi o to, by negować sport, diety, czy ich suplementy. Nie chodzi o to, by nie doceniać troski o zdrowie. Chodzi o to, by sprawy te nie stały się naszymi bóstwami. Zastępczymi bogami. Byśmy nie ulegli złudzeniu, że są one w stanie odpowiedzieć na nasze ostateczne pytania i zaspokoić nasze najgłębsze głody. Byśmy nie uznali ich za cel naszego po ziemi chodzenia- biegania!

„Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i życiem!”- mówi dziś do nas Jezus (J). Jakież to są te „Słowa Życia”? Co stanowi istotę Ewangelii?

W miniony piątek w liturgii czytany był fragment Ewangelii Mateusza. O uczonym w prawie, który przychodzi do Nauczyciela i pyta- co w przepisach religijnych jest najważniejsze? Najważniejsze jest tzw. podwójne Prawo Miłości. Naszym powołaniem jest kochać!

An jest terapeutką. Ma własną działalność. Dobiega czterdziestki. Skarżyła się ostatnio, że ilekroć odwiedza rodzinę słyszy w drzwiach na powitanie- aleś przytyła! Wcale nie przytyła- a już na pewno nie od ostatniej wizyty u nich. Ma po prostu kilka uroczych kilogramów więcej. Mogłabym skupić się na zabiegach o smukłość mojej sylwetki- powiada- ale sporo moich pacjentów, którzy nie mieszczą się w godzinach przyjęć, musiałabym wtedy odsyłać z kwitkiem. By mieć czas na fitnessy i esy floresy. Musiałabym też w związku z tym zabrać ileś tam godzin z tej puli czasu, który mam do dyspozycji dla moich małych córeczek i męża- a przecież i tak jest go za mało. Dokonuję więc wyboru. Decyduję się na to, co ważniejsze.

Drugim „Słowem Życia”, które Jezus do nas kieruje, jest zapewnienie z dzisiejszej Ewangelii- tego, który stara się kochać, „Ja wskrzeszę w dniu ostatecznym”. Nasza wiara w zmartwychwstanie. Nasza nadzieja. Nasz sens ostateczny.

Słysząc jednak te słowa, wielu uczniów doszło do wniosku, że „trudna jest ta mowa” i nie są w stanie jej słuchać. Opuścili Nauczyciela. Poszli w swoją stronę. A właściwie w stronę- w domyśle- namiastek.

„Czy i wy chcecie odejść?”- pytanie z mini- referendum, jakie Mistrz robi swoim apostołom. Kieruje je też do nas- czy chcecie odejść od waszego dotychczasowego sposobu myślenia? Od waszej wiary w miłość i wieczność? Od tego, co najistotniejsze? Rozstrzygnijcie dziś, komu chcecie służyć!

xwojtix