PRAWO SUMIENIA
Dodane przez Administrator dnia Maj 27 2016 21:42:18

PRAWO SUMIENIA

(3 maja 2016 roku)

Dzisiejsza Uroczystość Matki Bożej zbiega się ze wspomnieniem uchwalenia Konstytucji zwanej „Trzeciomajową”. Rok 1791. Regulacja prawna. Kodeks praw i obowiązków obywatelskich. Jasne zasady. Konstytucja druga na świecie i pierwsza w Europie. Coś ważnego! Przy okazji świętowania tego wydarzenia chcemy sobie jednak powiedzieć, że tzw. litera prawa to jednak dopiero stan wyjściowy do porządkowania rzeczywistości. Chodzi bowiem również o formę jej realizacji, a także o świadomość, że są sprawy, których swoją jurysdykcją nigdy nie obejmie, które musimy podejmować sami z siebie.

Najpierw trochę o sposobie wcielania prawa w życie. W pierwszym z dzisiejszych czytań słyszeliśmy o wizji świętego Jana, który ujrzał Syna Człowieczego „pasącego narody rózgą żelazną” (Ap). Stanowczość. Nieustępliwość. Natura ludzka ma wielkie skłonności do kombinowania- a już natura polska w szczególności…he he!- więc czasem nieugiętość w egzekwowaniu prawa wydaje się być czymś bezwzględnie koniecznym. Ta „rózga żelazna”, bez której nie jesteśmy w stanie utrzymać się w ryzach i karbach. Czytaj dalej...




Rozszerzona zawartość newsa

PRAWO SUMIENIA

(3 maja 2016 roku)

Dzisiejsza Uroczystość Matki Bożej zbiega się ze wspomnieniem uchwalenia Konstytucji zwanej „Trzeciomajową”. Rok 1791. Regulacja prawna. Kodeks praw i obowiązków obywatelskich. Jasne zasady. Konstytucja druga na świecie i pierwsza w Europie. Coś ważnego! Przy okazji świętowania tego wydarzenia chcemy sobie jednak powiedzieć, że tzw. litera prawa to jednak dopiero stan wyjściowy do porządkowania rzeczywistości. Chodzi bowiem również o formę jej realizacji, a także o świadomość, że są sprawy, których swoją jurysdykcją nigdy nie obejmie, które musimy podejmować sami z siebie.

Najpierw trochę o sposobie wcielania prawa w życie. W pierwszym z dzisiejszych czytań słyszeliśmy o wizji świętego Jana, który ujrzał Syna Człowieczego „pasącego narody rózgą żelazną” (Ap). Stanowczość. Nieustępliwość. Natura ludzka ma wielkie skłonności do kombinowania- a już natura polska w szczególności…he he!- więc czasem nieugiętość w egzekwowaniu prawa wydaje się być czymś bezwzględnie koniecznym. Ta „rózga żelazna”, bez której nie jesteśmy w stanie utrzymać się w ryzach i karbach.

Bywają jednak sytuacje, w których miłosierdzie winno brać górę. Wspomnijmy choćby „proces” kobiety pochwyconej na cudzołóstwie. „W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować”- stwierdzą uczeni i faryzeusze. Jezus jednak okaże jej serce. Swoją wyrozumiałość poprze genialnym wywodem adwokackim („kto z was jest bez grzechu”), po którym nikt już nie będzie w stanie z nim deliberować- „Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić…”.

I jeszcze kwestia uzupełniania prawa własną inicjatywą. Wychodzenia z nią tam, gdzie przepisy nie sięgają i nie regulują. W dzisiejszej Ewangelii widzimy Jezusa konającego na krzyżu. W ostatnich słowach prosi on Jana, aby zaopiekował się Jego Matką. By wziął ją do siebie. Czuł się za nią odpowiedzialny. Bo przecież jest jego przyjacielem, najbliższym uczniem. Serdeczność! To ona dyktuje takie sprawy. Podpowiada. Wzywa. Przepisy bowiem nie są w stanie niektórych rzeczy ogarnąć ani rozwiązać.

Żeby jednak umieć decydować, kiedy w realizacji prawa powinno się być nieustępliwym, a kiedy łagodnym, żeby wiedzieć, w jakich sytuacjach i w jaki sposób dopełniać procedury, potrzebne jest wyczucie. Wyczucie bazujące na sumieniu. Wierzymy, że jest ono głosem Boga zakodowanym w naszej naturze. Wiemy jednak, że dar ten wymaga kształtowania. Zaangażowania rozumu i serca. Dla podkreślenia konieczności formowania sumienia dwa obrazy z naszego życia. Oto ktoś jeden potrafi zakatować małego, bezbronnego psiaka tylko dlatego, że ten jako obcy „wtargnął” na teren jego posesji. I nie widzi w tym okrucieństwie niczego złego, bo przecież „bronił” swego terytorium przed intruzem. Ktoś inny zaś ma wyrzuty sumienia, bo zapomniał, że piątek, dzień postny, i dał kotu kawałek kiełbasy. Dwie skrajności. Sumienie nieczułe i przewrażliwione. Nie jest więc czymś gotowym i pewnym- trzeba je kształtować i nad nim czuwać. Na bazie Ewangelii. Wtedy zyskiwać będziemy wyczucie, czucie, które będzie nam sugerowało jak, co i gdzie, jeśli chodzi o prawo i ducha. Prawo sumienia. Sumienie prawe. Amen!

Prob Wojko