SPOJRZENIE
Dodane przez Administrator dnia Czerwiec 24 2016 17:45:05

SPOJRZENIE

(21 czerwca 2016 roku)

„Piękno nie tkwi w rzeczach, ale w oczach, które na nie patrzą”. Takimi wrażliwymi oczyma chcemy spojrzeć na fragmencik tego, co działo się w naszej Parafii w minionych miesiącach. Niektórzy mówią, że w takim Wrocławiu czy Krakowie, to się dopiero dzieje. A ja Wam powiadam- tam za to mają kłopoty z parkowaniem…he he! A poza tym i w tej maleńkości naszej potęga czasem drzemie ukryta, piękno niepospolite- tylko odkryć je trzeba, zobaczyć. Docenić! Się nim ucieszyć! Pomnażać! A do Krakowa czy Wrocławia wyskoczyć można też przecie. Czytaj dalej...



Rozszerzona zawartość newsa

SPOJRZENIE

(21 czerwca 2016 roku)

„Piękno nie tkwi w rzeczach, ale w oczach, które na nie patrzą”. Takimi wrażliwymi oczyma chcemy spojrzeć na fragmencik tego, co działo się w naszej Parafii w minionych miesiącach. Niektórzy mówią, że w takim Wrocławiu czy Krakowie, to się dopiero dzieje. A ja Wam powiadam- tam za to mają kłopoty z parkowaniem…he he! A poza tym i w tej maleńkości naszej potęga czasem drzemie ukryta, piękno niepospolite- tylko odkryć je trzeba, zobaczyć. Docenić! Się nim ucieszyć! Pomnażać! A do Krakowa czy Wrocławia wyskoczyć można też przecie.

Szósty rok mija istnienia i działania naszego Fenomenalnego Chóru Parafialnego. Ukonstytuowana Wspólnota. Zasadniczo żeńska. Taka akurat na miarę plebanijnej jadalni, w której próby nierzadko się dzieją. Kilkanaście miejsc, kilkanaście osób. W znaczącym stopniu dzięki tym paniom śpiew w naszym kościele żyje! Wynajdujemy ciągle nowe pieśni, odgrzebujemy stare. Tworzymy swój śpiewnik. Ćwiczymy! Nasze bycie razem ma oczywiście także inne wymiary niż wokalne. Coraz częściej i coraz dłużej gawędzimy sobie po prostu. Złośliwi mogliby powiedzieć, że plotkujemy. Bądźcie spokojni, staramy się unikać obgadywania, ale chcemy też przezwyciężać w sobie ten nasz lęk lokalny przed wypowiadaniem się, opiniowaniem, krytykowaniem. Śmianiem się też z siebie, a co! Bez szyderstwa, dowcipnie, serdecznie, wyzwalająco! Wspólnota ma nam dawać poczucie swojskości. Choć bywa też wyzwaniem. Swoistym lustrem, w którym, chcąc nie chcąc, się przeglądamy. Widzimy wtedy nie tylko plusy, ale i swoje kompleksy, zahamowania, zranienia. Niełatwo wykorzystywać twórczo tę cechę „jednoty”, tę jej wartość. Nie wszyscy to rozumieją i aprobują. Nasze spotkania to także okazja do wspólnego świętowania imienin, urodzin, Świąt, wszelkich sympatycznych okazji. Do smakowitych biesiad. Do opowiadania sobie dowcipów. Jeden z nich głosi:

- Co wy tam robicie na tych próbach chóru?

- Pijemy wódkę i gramy w karty.

- To kiedy śpiewacie?

- Jak wracamy do domu...

We wrześniu miną trzy lata dynamicznej działalności „Kaśminów”, scholi naszej parafialnej. Fantastyczna Czternastka! Od kilkuletnich maluchów po nastolatków. Chłopaki i dziewczyny. Pani Kasia Chrzanowska (to wszystko- pomysły, ich realizacja, czas, zaangażowanie, staranie- to w znacznym stopniu jej zasługa!), jej mąż Tomasz i rodzice, na czele, w odwodzie, wokół. Próba w każdym tygodniu. Śpiewanie na mszy co drugą niedzielę. Tradycyjne „Jasełka” bożonarodzeniowe. Wyjazd do Legnicy na „Dziecięcy Festiwal Kolęd i Pastorałek” (12 stycznia 2016 roku). Występ zakończony wyróżnieniem! Historia tej grupki pokazuje ciekawie i wyraźnie, że stawianie sobie wysokich wymagań, na co się czasem zżymamy, służy wszystkim. Wspólnotka się zacieśnia, rozrasta, kwitnie! I pod względem muzycznym, i jeśli chodzi o formację duchową. Ponieważ dobrze nam razem, fundujemy sobie nierzadko różne frajdy. Na przykład wyjazd do kłodzkiego multikina na „Zwierzogród”, albo kilkugodzinną wizytę w „Bobolandii” na wrocławskich Sołtysowicach. Ileż radości! Niektórzy z nas, dorosłych, mieli tam okazję nadrobić troszeczkę swoje zaległości z dzieciństwa- trampoliny, dmuchane zamki, wulkany. Byście zobaczyli, jak Pani Kasia lub Tereska robią salta!!! A Wiktoria omal nie ograła proboszcza w „Cymbergaja”…he he! Było cudownie! Dzieci grzeczne, kulturalne, zadowolone- nic tylko jeździć! Na sierpień mamy już zaplanowane kąpielisko w Nysie. Czas się więc brać za „ćwiczenia Chodakowskiej”, by tam zbytniej sensacji nie wzbudzić…hy hy! Na zakończenie roku duszpasterskiego i szkolnego „Kaśminy” zaprezentowały koncertowo swoją twórczość. Osiągnęły naprawdę wysoki pułap. Było profesjonalnie, a zarazem spontanicznie. Panie z Chóru nagrodziły młodszość po fachu łzami wzruszenia.

Z inicjatywy Rady Sołeckiej, z Tomaszem Wolaninem na jej czele, ale nie tylko, nasze wioskowe boisko zostało w ostatnim roku perfekcyjnie wprost doprowadzone do stanu używalności- to w Marsylii, ze swoją murawą, niech się chowa! Najwięcej starań w to dzieło włożyli panowie Józef Herbut, Kazik Bielecki i Olek Mikulski. Efekt jest imponujący! Sensowny, bo dzieciaki nasze (nie tylko chłopaki) od razu zaczęły korzystać z tego dobrodziejstwa. Tym bardziej, że „Euro”, że Francja, że Polska tam…Zapytałem ostatnio ministrantów, w jaki sposób chcieliby zakończyć sezon duszpasterski. Zaproponowałem im do wyboru wyjazd na gokarty, wycieczkę rowerową z pizzą po drodze, i grę w piłkę. MECZ!!! Okrzyknęli jednogłośnie. Krzelków- Czerńczyce. Jak rok temu! Nie jest źle z młodymi, skoro podejmują takie decyzje, pomyślałem. Odbył się w piątek, 17 czerwca 2016 roku. Był ważnym wydarzeniem. Zainaugurował rozgrywki na naszym odnowionym obiekcie sportowym. Zgromadził trochę gorących kibiców. Pogoda w sumie dopisała- jedynie „nieco” wiało…hy hy! Drużyny poszerzone o zawodników spoza kadry ministranckiej. Głównym arbitrem był Andrzej Przybylski- podziw i szacun dla niego, bo niełatwo jest przetrzymać presję takich emocji! Sędziami liniowymi byli- Kasia Chrzanowska i autor tego reportażu. Krzelkowianie odegrali się za zeszłoroczną porażkę. Wygrali 5:3. W pięknym stylu! Widać efekty treningów w klubach, ale i tych amatorskich, które stosunkowo często gromadzą na „stawiku”, lub teraz też i tu, dzieci i młodzież z naszej wioski.

Mnie to się zdaje, że w życiu wspólnym dużo zależy od dostrzegania rozmaitych szans, od ich chwytania, od wytrwałości…I wtedy nie trzeba z zazdrością spoglądać na potęgi tego świata- nasz mały świat też może wówczas być wielki! Życzę Wam i sobie pięknych oczu i miłych wakacji!

Proboszczu Wojtku

(* Większość zdjęć- Kasia Wolanin i Dorotka Przybylska)


WIĘCEJ ZDJĘĆ