FORMATIO PERMANENS
Dodane przez Administrator dnia Wrzesień 12 2016 10:29:13

FORMATIO PERMANENS

(Dożynki, Czerńczyce, 3 września 2016 roku)

Dzisiejsze Święto Dziękczynienia uświadamia nam raz kolejny, jak daleka jest droga od zasiewu do zbiorów. Ile troski, zabiegów, niepokojów za nami. Dziękujemy dziś Bogu za owoce Jego łaski, a ludziom za ich żmudny trud.

Dzisiejsza Liturgia Słowa przypomina nam, że my sami, nasze umysły i serca, to też swoista uprawa. „Ja siałem, powiada św. Paweł, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost (…). My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś JESTEŚCIE UPRAWNĄ ROLĄ BOŻĄ” (z Listu do Koryntian).

I jeśli tak, to nasze życie duchowe też wymaga pielęgnacji, kształtowania, formacji- i to ciągłej! Formatio permanens. Każdą bowiem rolę można zaniedbać. W trosce o owoce trzeba nieustannie czuwać i zabiegać. By chwast się nie wdarł, by grzyb nie zabijał, mówiąc nieco trywialnie.

Apostoł Narodów zwraca nam dziś uwagę- „Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda”, to czyż nie oznacza to, że Boża rola została zapuszczona? Ciągle dzielicie siebie na wykluczające się frakcje. „Ja jestem od Pawła, ja od Apollosa…”. Tworzycie grupki, grupeczki. Najeżdżacie na siebie wzajemnie, negujecie swoje działania. Czyż nie z takiego właśnie myślenia rodzą się u nas pretensje i słowa- A proboszcz bardziej trzyma z Krzelkowem, niż z Czerńczycami! A może odwrotnie…Bardziej z górą wioski, niż z jej dołem. Bardziej ze strażakami, niż z myśliwymi! I tak dalej. I tym podobnie. Brak jedności (oczywiście w różnorodności) to dokuczliwa zaraza. Szkodliwa wielce. Zaczyna się w głowie. Czytaj dalej...



Rozszerzona zawartość newsa

FORMATIO PERMANENS

(Dożynki, Czerńczyce, 3 września 2016 roku)

Dzisiejsze Święto Dziękczynienia uświadamia nam raz kolejny, jak daleka jest droga od zasiewu do zbiorów. Ile troski, zabiegów, niepokojów za nami. Dziękujemy dziś Bogu za owoce Jego łaski, a ludziom za ich żmudny trud.

Dzisiejsza Liturgia Słowa przypomina nam, że my sami, nasze umysły i serca, to też swoista uprawa. „Ja siałem, powiada św. Paweł, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost (…). My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga, wy zaś JESTEŚCIE UPRAWNĄ ROLĄ BOŻĄ” (z Listu do Koryntian).

I jeśli tak, to nasze życie duchowe też wymaga pielęgnacji, kształtowania, formacji- i to ciągłej! Formatio permanens. Każdą bowiem rolę można zaniedbać. W trosce o owoce trzeba nieustannie czuwać i zabiegać. By chwast się nie wdarł, by grzyb nie zabijał, mówiąc nieco trywialnie.

Apostoł Narodów zwraca nam dziś uwagę- „Jeżeli bowiem jest między wami zawiść i niezgoda”, to czyż nie oznacza to, że Boża rola została zapuszczona? Ciągle dzielicie siebie na wykluczające się frakcje. „Ja jestem od Pawła, ja od Apollosa…”. Tworzycie grupki, grupeczki. Najeżdżacie na siebie wzajemnie, negujecie swoje działania. Czyż nie z takiego właśnie myślenia rodzą się u nas pretensje i słowa- A proboszcz bardziej trzyma z Krzelkowem, niż z Czerńczycami! A może odwrotnie…Bardziej z górą wioski, niż z jej dołem. Bardziej ze strażakami, niż z myśliwymi! I tak dalej. I tym podobnie. Brak jedności (oczywiście w różnorodności) to dokuczliwa zaraza. Szkodliwa wielce. Zaczyna się w głowie.

Chcemy dbać o naszą uprawę, o dusze nasze. Nie chcemy, by zło się w nas powojem wiło. Co robić więc? Jakich się imać sposobów? Jeden z nich podpowiada dzisiejsza Ewangelia. Widzieliśmy w niej Jezusa przechadzającego się wśród zbóż wraz z Apostołami. Widzieliśmy zgorszenie faryzeuszy, którzy oburzali się łuskaniem kłosów w szabat. Słyszeliśmy odpowiedź Nauczyciela, sformułowaną po żydowsku w formie pytania- „Nawet tego nie czytaliście?”. Dalszy wywód dotyczył historii Dawida, który też złamał szabat, bo mu wyczucie podpowiedziało, że są sytuacje, w których nie tylko wolno to uczynić, ale i trzeba. My jednak chwytamy się tu tylko motywu czytania.

Czytanie jako forma kształtowania myślenia. Zbliża się sezon, kiedy to w rolnictwie nastaną długie, domowe wieczory przy kominkach i piecach. Idealny czas na lekturę (nie musi to być od razu „Quo vadis”…he he!). Mamy bibliotekę tu u nas w Czerńczycach. Z niezłym zasobem. Z obsługą miłą. Gosia po mszy będzie do niej zapisy przyjmować…he he! Mamy w parafii pięć egzemplarzy „Gościa Niedzielnego”, które co tydzień czekają na przygarnięcie. Ciekawa gazeta. Na dobrym poziomie. Przystępna w treści i formie. Warto sięgać! Żebyśmy kiedyś nie usłyszeli od Pana- nawet „Gościa” żeście nie czytali? He he!

Miłego świętowania!

Proboszczu Wojtku