ZAMKNIĘCI W GDYBY
Dodane przez Administrator dnia Wrzesień 28 2016 09:58:11

ZAMKNIĘCI W GDYBY

(25 września 2016 roku)

Nazywa się Adam Zieliński. Posługuje się pseudonimem artystycznym „ŁONA”. Jest raperem i producentem muzycznym. Przedstawicielem tzw. rapu „inteligenckiego”. Wśród wykonywanych utworów piosenka jego autorstwa pt. „Gdzie tak pięknie?”. Oto wybrane z niej zwrotki:

Zmiany widzę u siebie, oto ich przebieg:
myślałem dotąd, że wiem gdzie żyję - otóż nic nie wiem.
Coraz słabiej znam rodaków profil,
w tym kraju pragmatyków ze skłonnością do filozofii. Czytaj dalej...


Rozszerzona zawartość newsa

ZAMKNIĘCI W GDYBY

(25 września 2016 roku)

Nazywa się Adam Zieliński. Posługuje się pseudonimem artystycznym „ŁONA”. Jest raperem i producentem muzycznym. Przedstawicielem tzw. rapu „inteligenckiego”. Wśród wykonywanych utworów piosenka jego autorstwa pt. „Gdzie tak pięknie?”. Oto wybrane z niej zwrotki:

Zmiany widzę u siebie, oto ich przebieg:
myślałem dotąd, że wiem gdzie żyję - otóż nic nie wiem.
Coraz słabiej znam rodaków profil,
w tym kraju pragmatyków ze skłonnością do filozofii.

Wszystko mi się chyli; jeszcze się dochyla,
bowiem czego by mi nie mówili - słyszę jeden wyraz.
Kolejki, spędy, stypy czy biby;
wszędzie jedno słowo jak zaklęcie: GDYBY!

I słyszę w każdym miejscu, na każdej drodze:
ech, gdyby to się dało jakoś obejść,
gdyby on nie plótł takich bredni, że strach.
Ach... Gdybym była młodsza, to pewnie że tak.

Może sprawy jakie bym wzniecił w moim życiu wszawym,
gdyby Szczecin leżał bliżej Warszawy.
Pewnie bym poszedł, gdyby nie te moje dolegliwości
i gdyby tu było przedszkole w przyszłości.

Gdyby nie, k….a, klęska po klęsce,
gdyby oni na górze mieli przeżyć za moją pensję.
Gdyby nie te Ruski, gdyby nie te Żydy.
Cały mój kraj zamknięty w gdyby!


Wieczne „gdybanie”. Motyw obecny w dzisiejszej Ewangelii: „Lecz GDYBY kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą!”. Mrzonki! Takie „gdybanie” bowiem to nic innego, jak próba usprawiedliwiania duchowego lenistwa. Szukanie wymówek. Wygodnickie umykanie w niesprawdzalne przypuszczenia.

„Walcz w dobrych zawodach!”- wzywa nas dziś św. Paweł (Pierwszy List do Tymoteusza). Nie dawaj się bierności, nijakości, nudzie- walcz!

Na przykład z fałszem! W drugim czytaniu z Księgi Amosa mowa była o tych, którzy „fałszywie śpiewają przy dźwiękach harfy”. I nie chodzi tu raczej o muzyczną jakość ich zawodzenia. Kwestia życiowej nieprawdziwości. Udawania. Maskowania się. Ukrywania swych rzeczywistych intencji. Dwulicowości!

Wojciech Cejrowski bywa denerwujący, ale trzeba mu przyznać, że potrafi ciekawie opowiadać o miejscach, które odwiedza- może na tym powinien poprzestać…he he! W jednym ze swych programów pt. „Boso przez świat” przemierzał wąskie uliczki brazylijskich faveli. Wspominał, że taksówkarz nie chciał go do nich zawieźć- strach przed tymi dzielnicami nędzy i ich mrocznością. Wojciech, chcąc pozwiedzać ten specyficzny świat, roztropnie poszukał przewodnika, który uwiarygadniałby go w oczach lokalnej społeczności. Dawał mu też w ten sposób swoisty glejt nietykalności. Wybrał do tej roli mieszkającego tutaj zawodowego żołnierza. Pomysł się sprawdził. Cejrowski zastanawiał się potem, dlaczego ten wykształcony i nieźle zarabiający człowiek mieszka w slumsach? Doszedł do wniosku, że jednym z magnesów przyciągających do tego świata jest jego prawdziwość. Tutaj wiadomo, kto jest kim. Kto cwaniakiem i łotrem, a kto nie. Sprawa jest jasna, jednoznaczna. Nikt niczego nie udaje, bo skazałby się tym na społeczny ostracyzm. W naszym świecie natomiast, podsumowywał, niejednokrotnie zupełnie nie wiesz, z kim tak naprawdę masz do czynienia. Za niejednym garniturem bowiem czy stanowiskiem ukrywa się czasem…Użył tu, jak to ma w zwyczaju, dość dosadnych słów…he he! Walcz więc o autentyzm, Człowieku- byś wiedział Ty oraz inni!

Bądź wrażliwy na ludzką dolę! W dzisiejszej Ewangelii Jezus opowiedział słuchaczom przypowieść o bogaczu i żebraku okrytym wrzodami, imieniem Łazarz, który pragnął pożywiać się odpadkami ze stołu tego pierwszego. Pragnął, a więc nie wiadomo, czy mu się to udawało. Pośmiertny los obydwu radykalnie się odwraca. Właściciel pałacu ponosi konsekwencje swej nieczułości, obojętności. Cierpi za brak współczucia i wyobraźni. Walcz ze swoim egoizmem, z tą zimną beztroską zrodzoną z cynizmu! „Nikt nie ma prawa być szczęśliwym w oderwaniu od innych!”, mawiała kanonizowana niedawno Matka Teresa.

Chcę w tym momencie i miejscu wyrazić swe szczere uznanie dla solidarności i szczodrości wielu z Was tu obecnych- macie wielkie serca! Wiem o tym od dawna, bo to przecież nie pierwszy raz… Tydzień temu zbieraliśmy ofiary na wsparcie leczenia Karolinki, szesnastolatki z Wadochowic, która od pół roku zmaga się z chorobą nowotworową. Uciułaliśmy ładny grosz- stosunkowo duży, jak na naszą maleńką Parafię! Wasze złotówki i Wasze serca. Nasze ofiary i gorąca intencja- Karola, wracaj do zdrowia, walczymy razem z Tobą!

Proboszczu Wojtku


• Zdjęcie- okładka płyty Łony i Webbera pt. „Nawiasem mówiąc”.