SZUKANIE
Dodane przez Administrator dnia Maj 10 2017 22:31:03

SZUKANIE

(Niedziela Wielkanocna, 16 kwietnia 2017 roku)

Pękł nam zabytkowy dzwon w kościele w Czerńczycach. Bił ponad czterysta lat, więc miał prawo! Po wielu konsultacjach i naradach podjęliśmy decyzję o kupnie urządzenia elektronicznego, które go go zastąpi. Namiastka, ale dźwięk czysty, donośny, no i drgania nie będą już pogłębiać pęknięć na ścianach. Przemek i Leszek zamontowali tę nowość na wieży. Śpieszyli się, by zdążyć przed procesją rezurekcyjną, bo jakżeż by ona miała się odbyć bez niego. Nikola, córka Przemka, przysłała mi potem zdjęcia z tej operacji montażowej. Są też między nimi fotki przedstawiające widok z góry. Nie sądziłem iż jest on tak uroczy. Pola, krzewy, drzewa, zabudowania, wzniesienia. Piękna ta nasza okolica! W dole tak się tego nie czuje, tutaj jest inna perspektywa. Tutaj czasem jakieś ruiny przesłaniają resztę.

„Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze!” (Kol).

Szukam, szukania mi trzeba! By widzieć lepiej i dalej. By dostrzegać i cieszyć się. Niech dzisiejsze czytania doprecyzują nam cel tych poszukiwań. Niech pokażą, co jest ową „górą”, z której lepiej widać!

Święty Piotr mówił dziś do nas o ludziach miłych Bogu- niezależnie od ich narodowości! Trzeba nam szukać kontaktu z nimi. Nie po to, by się wzajemnie adorować, jak to się czasem mówi o różnych wspólnotach i relacjach, ale po to, by umacniać się w wierze, by znajdować zrozumienie i wsparcie, by odczuwać bliskość i podobieństwo! Korespondencja, spotkania, rozmowy, pomilczenia. To istotne razem. Ta obecność, bez której tak ciężko, tak źle. Pielęgnuj ją, czerp z niej, bo to sakrament miłości! Czytaj dalej...



Rozszerzona zawartość newsa

SZUKANIE

(Niedziela Wielkanocna, 16 kwietnia 2017 roku)

Pękł nam zabytkowy dzwon w kościele w Czerńczycach. Bił ponad czterysta lat, więc miał prawo! Po wielu konsultacjach i naradach podjęliśmy decyzję o kupnie urządzenia elektronicznego, które go go zastąpi. Namiastka, ale dźwięk czysty, donośny, no i drgania nie będą już pogłębiać pęknięć na ścianach. Przemek i Leszek zamontowali tę nowość na wieży. Śpieszyli się, by zdążyć przed procesją rezurekcyjną, bo jakżeż by ona miała się odbyć bez niego. Nikola, córka Przemka, przysłała mi potem zdjęcia z tej operacji montażowej. Są też między nimi fotki przedstawiające widok z góry. Nie sądziłem iż jest on tak uroczy. Pola, krzewy, drzewa, zabudowania, wzniesienia. Piękna ta nasza okolica! W dole tak się tego nie czuje, tutaj jest inna perspektywa. Tutaj czasem jakieś ruiny przesłaniają resztę.

„Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze!” (Kol).

Szukam, szukania mi trzeba! By widzieć lepiej i dalej. By dostrzegać i cieszyć się. Niech dzisiejsze czytania doprecyzują nam cel tych poszukiwań. Niech pokażą, co jest ową „górą”, z której lepiej widać!

Święty Piotr mówił dziś do nas o ludziach miłych Bogu- niezależnie od ich narodowości! Trzeba nam szukać kontaktu z nimi. Nie po to, by się wzajemnie adorować, jak to się czasem mówi o różnych wspólnotach i relacjach, ale po to, by umacniać się w wierze, by znajdować zrozumienie i wsparcie, by odczuwać bliskość i podobieństwo! Korespondencja, spotkania, rozmowy, pomilczenia. To istotne razem. Ta obecność, bez której tak ciężko, tak źle. Pielęgnuj ją, czerp z niej, bo to sakrament miłości!

Święty Paweł wspomniał natomiast, że „nasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu”. Szukajmy więc pozytywnej skrytości. Dyskrecji. Cichości. „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli. Kiedy dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili”. Kiedy chcesz się pomodlić, schowaj się w swej izdebce. Nie bądź duchowym ekshibicjonistą! Zachowaj w sobie jakąś tajemnicę. Nie wszyscy muszą wszystko o Tobie wiedzieć. Na przykład, że boli cię prawa górna szóstka, albo że szef krzywo spojrzał na ciebie w pracy. My, ludzie Ery Facebooka, wiemy, o czym mowa! Chęć dzielenia się z innymi tym, co przeżywamy, jest naturalna, ale starajmy się unikać przesady. Dbajmy też o jakąś swoją prywatność, intymność. O swoje życie wewnętrzne- z uwzględnieniem tego, co ta nazwa oznacza!

Maria Magdalena, Szymon Piotr i Jan szukają zaś wprost Jezusa. O tym dzisiejsza Ewangelia. W tych poszukiwaniach zwróćmy uwagę na ich specyfikę. „Pobiegła, pobiegli”, pisze św. Jan, podkreślając dynamizm tych działań. Zaangażowanie. Żywość reakcji. Zauważyliście pewnie w Niedzielę Palmową i w Wielki Piątek, że czytanie Męki Pańskiej z podziałem na role odbyło się w tym roku z większym udziałem ministrantów. Przełożyło się to korzystnie na efekt, pomogło odczuć dramatyzm tamtych chwil. Zwłaszcza jeśli chodzi o wypowiedzi chóralne. Nie musiałem ich specjalnie do tego namawiać. Wspomniałem tylko. Podjęli temat ochoczo, przygotowali się, słyszeliście! O taką właśnie gorliwość chodzi! „Wszedł do wnętrza”- to Jan o Piotrze. Szukanie głębi. Głębi Bożego Orędzia, głębi przekonań, głębi uczynków miłości. Z trzecimi klasami Gimnazjum staramy się tak właśnie zgłębiać Dekalog- by nie poprzestawać na rozumieniu dziecięcym, infantylnym! Na przykład w odniesieniu do Drugiego Przykazania próbujemy spojrzeć na nie przez pryzmat znaczenia Imienia Boga, które wyraża Jego bliskość względem nas. I wtedy uświadamiamy sobie, że mogłoby ono brzmieć: Nie będziesz lekceważył bliskości Pana! W ogóle będziesz bliskość szanował i doceniał! „Ujrzał i uwierzył”, to Jan o sobie samym. Na podstawie czego? Co go przekonało? Nie spotkał przecież Jezusa twarzą w twarz, oko w oko. Poszlaki skłoniły go do wiary! Chusta i płótna. Kiedy je zobaczył, uznał, że Chrystus zmartwychwstał. Docenianie znaczenia poszlak. Nie zasklepianie się w przekonaniu, że bez dowodów wprost nie jestem w stanie niczego uznać. Kiedy pracowałem jako kapelan w więzieniu, nie raz miałem do czynienia z procesami poszlakowymi i zdarzało się, że tego typu argumenty wystarczały Wymiarowi Sprawiedliwości, by się jednoznacznie określił w swoim osądzie. Próbujmy gromadzić jak największą liczbę argumentów wiary, bo ich ilość może się przekładać na jej siłę.

Szukam, szukania mi trzeba, by widzieć lepiej i dalej- by dostrzec perspektywę wieczności!

Proboszczu Wojtku