„DOBRZE NAM TU”
Dodane przez Administrator dnia Marzec 08 2012 14:26:15

 

DOBRZE  NAM  TU!   (4 marca 2012)

     W pewnym sensie najważniejszą sprawą w naszej religijności jest to, żeby się dobrze czuć w Kościele, żeby to była dla nas Przestrzeń Przyjazna- bo przecież to właśnie tutaj w sposób szczególny powinniśmy odczuwać bliskość PANA i wzajemną serdeczność.

     #   Dzisiejsza Ewangelia (Mk 9,2-10) opowiada nam o pobycie Jezusa i Jego najbliższych uczniów na wysokiej górze. Piotr wypowiada wówczas do Jezusa znamienne słowa: „PANIE, dobrze, że tu jesteśmy!”.

Chcielibyśmy móc je powtarzać w czasie każdego naszego spotkania z PANEM- by ta duchowa radość dawała nam siłę i była w nas motorem przemiany i rozwoju.

Gdzie źródło tej radości?

1.   ODKRYWANIE BOŻYCH ZAMYSŁÓW.

Odnajdywanie sensu, który wplata się w nasze losy. Wchodzenie na kolejne poziomy wiary, poznawanie Boga.

   #   W pierwszym czytaniu (Rdz 22,1-2.9-13.15-18) widzimy Abrahama, którego nazywamy „ojcem naszej wiary”. Człowiek ten przeszedł kolejne etapy duchowego wtajemniczenia. Najpierw w swej otwartości przeczuł, że BÓG w ogóle istnieje. Potem doszedł do wniosku, że powinien szukać Jego woli i za nią postępować, a będzie błogosławiony (szczęśliwy). Dziś słyszeliśmy o jego odkryciu Bożej Dobroci- przekonał się, że BÓG nie oczekuje ofiary z jego syna, że nie jest Okrutnym Tyranem i Surowym Władcą.

Czyż takie odkrycia nie dają powodów, by powtarzać Najwyższemu- BOŻE, dobrze mi przy Tobie!

2.   PRZEKONANIE O TYM, ŻE „MAMY BOGA PO SWOJEJ STRONIE”.

Że On pragnie naszego dobra i szczęścia- nawet wtedy, kiedy w to pragnienie wpisują się stawiane nam przez Niego wymagania.

   #    „Zrób sobie raj”- książka Mariusza Szczygła o naszych sąsiadach Czechach. Jak refren wraca w niej pytanie: Jak wam się żyje bez Boga? (Czesi uważają siebie za najbardziej ateistyczny naród świata- choć np. Szwedzi zdają się ich w tym względzie wyprzedzać; pytanie byłoby bardziej poprawne i ścisłe, gdyby brzmiało- jak wam się żyje bez wiary?). Czesi powszechnie odpowiadają, że fantastycznie. Autor, drążąc temat, prosi by to uzasadnili i wtedy tłumaczą, że wreszcie czują się wolni od jarzma Boga- Tyrana, które dotychczas ich przygniatało, ograniczało i niszczyło.

Wizja Boga Surowego, Okrutnego, wizja z którą już Abraham się uporał, a jednak… A jednak z powodu rozmaitych przeakcentowań na drodze głoszenia wiary ciągle obecna w ludzkiej mentalności i znacząco rzutująca na nasze relacje z BOGIEM i miedzy nami.

Byśmy mogli ciepło i szczerze powiedzieć JEZUSOWI- PANIE, dobrze nam z Tobą!- musimy całym umysłem i sercem przyjąć słowa św. Pawła, które słyszeliśmy dziś w przeczytanym fragmencie Listu do Rzymian (Rz 8,31b-34). Tekst ten tchnie radością- BÓG jest z nami, wszystko nam darowuje, JEZUS za nas umarł i dla nas Zmartwychwstał, co więcej, zasiadając po prawicy Ojca, wstawia się za nami.

 

 


Rozszerzona zawartość newsa

 

DOBRZE  NAM  TU!   (4 marca 2012)

     W pewnym sensie najważniejszą sprawą w naszej religijności jest to, żeby się dobrze czuć w Kościele, żeby to była dla nas Przestrzeń Przyjazna- bo przecież to właśnie tutaj w sposób szczególny powinniśmy odczuwać bliskość PANA i wzajemną serdeczność.

     #   Dzisiejsza Ewangelia (Mk 9,2-10) opowiada nam o pobycie Jezusa i Jego najbliższych uczniów na wysokiej górze. Piotr wypowiada wówczas do Jezusa znamienne słowa: „PANIE, dobrze, że tu jesteśmy!”.

Chcielibyśmy móc je powtarzać w czasie każdego naszego spotkania z PANEM- by ta duchowa radość dawała nam siłę i była w nas motorem przemiany i rozwoju.

Gdzie źródło tej radości?

1.   ODKRYWANIE BOŻYCH ZAMYSŁÓW.

Odnajdywanie sensu, który wplata się w nasze losy. Wchodzenie na kolejne poziomy wiary, poznawanie Boga.

   #   W pierwszym czytaniu (Rdz 22,1-2.9-13.15-18) widzimy Abrahama, którego nazywamy „ojcem naszej wiary”. Człowiek ten przeszedł kolejne etapy duchowego wtajemniczenia. Najpierw w swej otwartości przeczuł, że BÓG w ogóle istnieje. Potem doszedł do wniosku, że powinien szukać Jego woli i za nią postępować, a będzie błogosławiony (szczęśliwy). Dziś słyszeliśmy o jego odkryciu Bożej Dobroci- przekonał się, że BÓG nie oczekuje ofiary z jego syna, że nie jest Okrutnym Tyranem i Surowym Władcą.

Czyż takie odkrycia nie dają powodów, by powtarzać Najwyższemu- BOŻE, dobrze mi przy Tobie!

2.   PRZEKONANIE O TYM, ŻE „MAMY BOGA PO SWOJEJ STRONIE”.

Że On pragnie naszego dobra i szczęścia- nawet wtedy, kiedy w to pragnienie wpisują się stawiane nam przez Niego wymagania.

   #    „Zrób sobie raj”- książka Mariusza Szczygła o naszych sąsiadach Czechach. Jak refren wraca w niej pytanie: Jak wam się żyje bez Boga? (Czesi uważają siebie za najbardziej ateistyczny naród świata- choć np. Szwedzi zdają się ich w tym względzie wyprzedzać; pytanie byłoby bardziej poprawne i ścisłe, gdyby brzmiało- jak wam się żyje bez wiary?). Czesi powszechnie odpowiadają, że fantastycznie. Autor, drążąc temat, prosi by to uzasadnili i wtedy tłumaczą, że wreszcie czują się wolni od jarzma Boga- Tyrana, które dotychczas ich przygniatało, ograniczało i niszczyło.

Wizja Boga Surowego, Okrutnego, wizja z którą już Abraham się uporał, a jednak… A jednak z powodu rozmaitych przeakcentowań na drodze głoszenia wiary ciągle obecna w ludzkiej mentalności i znacząco rzutująca na nasze relacje z BOGIEM i miedzy nami.

Byśmy mogli ciepło i szczerze powiedzieć JEZUSOWI- PANIE, dobrze nam z Tobą!- musimy całym umysłem i sercem przyjąć słowa św. Pawła, które słyszeliśmy dziś w przeczytanym fragmencie Listu do Rzymian (Rz 8,31b-34). Tekst ten tchnie radością- BÓG jest z nami, wszystko nam darowuje, JEZUS za nas umarł i dla nas Zmartwychwstał, co więcej, zasiadając po prawicy Ojca, wstawia się za nami.