„KROKUSY”
Dodane przez Administrator dnia Marzec 19 2012 16:06:06

KROKUSY, A WIARA.      (18 marca 2012)

 

       Pyta mnie Dawid- „A, co się stało z ciałem Jezusa?”. Odpowiadam- No, wierzymy, że zmartwychwstało… On na to- „Tak, wiem, że tak się mówi, ale przecież trudno to traktować  poważnie…”.

       CIĘŻKIE CZASY DLA WIARY. To, czego rozum nie obejmuje swoim pojmowaniem, nie jest  brane pod uwagę- nawet potencjalnie.

Trudne czasy dla wiary. Kolejne skandale w Kościele(a można przypuszczać, że nadużyć jest więcej, niż dotąd wiemy…)  wychodzą na jaw i gorszą, i wiarę osłabiają.

W hierarchii ważności spraw życiowych nacisk kładziony jest przede wszystkim na kwestie materialne. Kiedyś na przykład mówiło się refleksyjnie- pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci, kim (jaki) jesteś! Obecnie mówi się krótko i szybko- pokaż mi swoją komórkę, a powiem ci, kim jesteś!

W tę sytuację wkracza dzisiaj Chrystus. Nie po to, jak zapewnia Jan Ewangelista, aby potępiać nasze problemy z wiarą, w tym niełatwym dla niej czasie, ale po to, by na nowo ukazać jej znaczenie. By przypomnieć jej wartość. Wybór należy do nas, ale chodzi o to, by był świadomy.

       Tiziano Terzani to włoski dziennikarz, weteran reportażu wojennego. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia przestał relacjonować konflikty zbrojne i osiadł w Himalajach. Pod wrażeniem zamachu z 11 września postanowił raz jeszcze pojechać na front, do Afganistanu, by spróbować zrozumieć przyczynę islamskiego terroru. Patrząc na wojenne życie, doszedł do wniosku, że Ameryka zaprowadza nowy ład na świecie, kierując się przede wszystkim swoim interesem narodowym, a kwestie wolności i niepodległości to jedynie sztandarowe hasła. Terzani pisze o tym w swojej książce pt. „Listy przeciwko wojnie”.

Z punktu widzenia WIARY tylko Bóg bezwzględnie pragnie naszej WOLNOŚCI i może być jej Źródłem. We fragmencie Księgi Kronik, który dziś słyszeliśmy, widzimy Izraelitów, którzy zaniedbując swoją wiarę,  w konsekwencji dostają się do niewoli babilońskiej. Oto jedno z istotnych przesłań Biblii- lekceważenie wiary, tak czy inaczej, wcześniej czy później, prowadzi do rozmaitych zniewoleń,  poddaństwa i wyzysku.

       Kiedy pracowałem w więzieniu jako kapelan, spotykałem ludzi wyjątkowo cynicznych, twardych i niewzruszonych. Przynajmniej takimi się wydawali- zwłaszcza w obecności współwięźniów. Jednak gdy zostawaliśmy sami, nierzadko wypłakiwali się w rękaw mojej sutanny, obnażając swoje zagubienie- jak dzieci zabłąkane w ciemnościach. Schodząc w głąb naszego serca, nie raz odnajdziemy tam siebie takimi właśnie- choćbyśmy na co dzień pozowali na mocarnych i wszystkowiedzących.  

Jezus przypomina nam dzisiaj, że WIARA jest w stanie otworzyć nas na Boże ŚWIATŁO-na  tę Jasność, która pokaże drogę, która napełni otuchą i ciepłem.

       Grabiliśmy wczoraj podwórko. Kiedy usunęliśmy z ziemi warstwę zgniłych liści, starego igliwia i opadłych gałązek, naszym oczom ukazały się całkiem pokaźne pędy rosnących krokusów i lilii. Jakaż radość- OBUMARŁA PRZYRODA BUDZI SIĘ DO ŻYCIA! Czyż nie jest to w nas naturalne pragnienie, by śmierć nie kończyła wszystkiego? WIARA daje nam taką NADZIEJĘ.

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego WIERZY, nie zginął, ale miał ŻYCIE WIECZNE”- niech te słowa z dzisiejszej Ewangelii towarzyszą nam w nowym tygodniu, niech będą refrenem tegorocznej wiosny, amen!

 

 


Rozszerzona zawartość newsa

KROKUSY, A WIARA.      (18 marca 2012)

 

       Pyta mnie Dawid- „A, co się stało z ciałem Jezusa?”. Odpowiadam- No, wierzymy, że zmartwychwstało… On na to- „Tak, wiem, że tak się mówi, ale przecież trudno to traktować  poważnie…”.

       CIĘŻKIE CZASY DLA WIARY. To, czego rozum nie obejmuje swoim pojmowaniem, nie jest  brane pod uwagę- nawet potencjalnie.

Trudne czasy dla wiary. Kolejne skandale w Kościele(a można przypuszczać, że nadużyć jest więcej, niż dotąd wiemy…)  wychodzą na jaw i gorszą, i wiarę osłabiają.

W hierarchii ważności spraw życiowych nacisk kładziony jest przede wszystkim na kwestie materialne. Kiedyś na przykład mówiło się refleksyjnie- pokaż mi swoich przyjaciół, a powiem ci, kim (jaki) jesteś! Obecnie mówi się krótko i szybko- pokaż mi swoją komórkę, a powiem ci, kim jesteś!

W tę sytuację wkracza dzisiaj Chrystus. Nie po to, jak zapewnia Jan Ewangelista, aby potępiać nasze problemy z wiarą, w tym niełatwym dla niej czasie, ale po to, by na nowo ukazać jej znaczenie. By przypomnieć jej wartość. Wybór należy do nas, ale chodzi o to, by był świadomy.

       Tiziano Terzani to włoski dziennikarz, weteran reportażu wojennego. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia przestał relacjonować konflikty zbrojne i osiadł w Himalajach. Pod wrażeniem zamachu z 11 września postanowił raz jeszcze pojechać na front, do Afganistanu, by spróbować zrozumieć przyczynę islamskiego terroru. Patrząc na wojenne życie, doszedł do wniosku, że Ameryka zaprowadza nowy ład na świecie, kierując się przede wszystkim swoim interesem narodowym, a kwestie wolności i niepodległości to jedynie sztandarowe hasła. Terzani pisze o tym w swojej książce pt. „Listy przeciwko wojnie”.

Z punktu widzenia WIARY tylko Bóg bezwzględnie pragnie naszej WOLNOŚCI i może być jej Źródłem. We fragmencie Księgi Kronik, który dziś słyszeliśmy, widzimy Izraelitów, którzy zaniedbując swoją wiarę,  w konsekwencji dostają się do niewoli babilońskiej. Oto jedno z istotnych przesłań Biblii- lekceważenie wiary, tak czy inaczej, wcześniej czy później, prowadzi do rozmaitych zniewoleń,  poddaństwa i wyzysku.

       Kiedy pracowałem w więzieniu jako kapelan, spotykałem ludzi wyjątkowo cynicznych, twardych i niewzruszonych. Przynajmniej takimi się wydawali- zwłaszcza w obecności współwięźniów. Jednak gdy zostawaliśmy sami, nierzadko wypłakiwali się w rękaw mojej sutanny, obnażając swoje zagubienie- jak dzieci zabłąkane w ciemnościach. Schodząc w głąb naszego serca, nie raz odnajdziemy tam siebie takimi właśnie- choćbyśmy na co dzień pozowali na mocarnych i wszystkowiedzących.  

Jezus przypomina nam dzisiaj, że WIARA jest w stanie otworzyć nas na Boże ŚWIATŁO-na  tę Jasność, która pokaże drogę, która napełni otuchą i ciepłem.

       Grabiliśmy wczoraj podwórko. Kiedy usunęliśmy z ziemi warstwę zgniłych liści, starego igliwia i opadłych gałązek, naszym oczom ukazały się całkiem pokaźne pędy rosnących krokusów i lilii. Jakaż radość- OBUMARŁA PRZYRODA BUDZI SIĘ DO ŻYCIA! Czyż nie jest to w nas naturalne pragnienie, by śmierć nie kończyła wszystkiego? WIARA daje nam taką NADZIEJĘ.

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego WIERZY, nie zginął, ale miał ŻYCIE WIECZNE”- niech te słowa z dzisiejszej Ewangelii towarzyszą nam w nowym tygodniu, niech będą refrenem tegorocznej wiosny, amen!