„SIĘ CHCE CHCIEĆ”
Dodane przez Administrator dnia Maj 06 2012 08:46:49

SIĘ CHCE CHCIEĆ     (msza „strażacka” w Czerńczycach, 3 maja 2012)

       Zaraz po tym, jak Maryja doświadczyła dotyku Bożej mocy i miłości (Zwiastowanie), pobiegła z pośpiechem w góry do swojej krewnej Elżbiety, by okazać jej czułość i wsparcie. Duchowa prawidłowość- odczucie bliskości Boga rodzi potrzebę czynienia dobra. Mechanizm ten działa w dwie strony, bo i zetknięcie się z dobrem, pomaga zauważać kochającą obecność Najwyższego.

       W ostatnich dniach wielkie upały- dość nietypowe, jak na tę porę roku. Przy remizie strażackiej w Czerńczycach wre praca. Kilkunastu druhów w pocie czoła buduje metalową konstrukcję stałego zadaszenia sporej części placu- już nie będzie trzeba przy każdej okazji, na przykład festynu, rozkładać namiotów i parasoli, co zawsze pochłaniało wiele sił, czasu i wymagało ambarasu, by te sprzęty wypożyczyć. Zajęcie (te obecne działania znaczy się), które trzeba pogodzić z pracą w polu, przy t.zw. „obrządku” i z wieloma innymi czynnościami. „Gumówki”, szpadle, wiertarki, rury, spawarka, drabiny, łaty, blacha… Długie godziny, dni i tygodnie wysiłku i starania. Podziw zupełny dla tej inicjatywy, wszak to praca społeczna, spontaniczna, dobrowolna. I jakże użyteczna. Się Chłopakom chce chcieć! Niektórym przechodniom, mijającym ów plac budowy wyrywa się czasem: „Jest Bóg na niebie, skoro chce się ludziom bezinteresownie robić takie rzeczy…”.

       To, jak wiemy, kolejne dzieło naszej OSP. Pomysłów i zaangażowania jej nie brakuje. I tylko jeszcze, by i młodym tak się chciało, by przejęli pałeczkę w tej sztafecie, by podjęli kontynuację dobrych, strażackich tradycji.

Na portalach społecznościowych młodzież często pisze o swoich pasjach. Między innymi znajdziemy tam wpisy- „piłka nożna moim życiem; całe serce dla sportu” itp. Chodzi najczęściej o grę w klubach zewnętrznych. Popierając aktywność sportową, chciałbym jednak zachęcić, by część serca zostawić dla swojej wioski, dla lokalnych potrzeb i inicjatyw. Miejscowa jedność to ważna i opłacalna inwestycja. Wspólne szukanie rozwiązań, trud ramię w ramię, wspólna radość- tego nic nie zastąpi!

      Wracamy do punktu wyjścia- chcemy pielęgnować naszą więź z Chrystusem także dlatego, że wierzymy, iż On jest źródłem natchnienia i inspiracji. On pobudza człowieka do każdego dobrego czynu. On daje siłę do realizacji tych zamierzeń. Życie w bliskości Boga daje nadzieję na zapał, kontynuację i rozwój- czego Wam i sobie życzę, amen!

 


Rozszerzona zawartość newsa

SIĘ CHCE CHCIEĆ     (msza „strażacka” w Czerńczycach, 3 maja 2012)

       Zaraz po tym, jak Maryja doświadczyła dotyku Bożej mocy i miłości (Zwiastowanie), pobiegła z pośpiechem w góry do swojej krewnej Elżbiety, by okazać jej czułość i wsparcie. Duchowa prawidłowość- odczucie bliskości Boga rodzi potrzebę czynienia dobra. Mechanizm ten działa w dwie strony, bo i zetknięcie się z dobrem, pomaga zauważać kochającą obecność Najwyższego.

       W ostatnich dniach wielkie upały- dość nietypowe, jak na tę porę roku. Przy remizie strażackiej w Czerńczycach wre praca. Kilkunastu druhów w pocie czoła buduje metalową konstrukcję stałego zadaszenia sporej części placu- już nie będzie trzeba przy każdej okazji, na przykład festynu, rozkładać namiotów i parasoli, co zawsze pochłaniało wiele sił, czasu i wymagało ambarasu, by te sprzęty wypożyczyć. Zajęcie (te obecne działania znaczy się), które trzeba pogodzić z pracą w polu, przy t.zw. „obrządku” i z wieloma innymi czynnościami. „Gumówki”, szpadle, wiertarki, rury, spawarka, drabiny, łaty, blacha… Długie godziny, dni i tygodnie wysiłku i starania. Podziw zupełny dla tej inicjatywy, wszak to praca społeczna, spontaniczna, dobrowolna. I jakże użyteczna. Się Chłopakom chce chcieć! Niektórym przechodniom, mijającym ów plac budowy wyrywa się czasem: „Jest Bóg na niebie, skoro chce się ludziom bezinteresownie robić takie rzeczy…”.

       To, jak wiemy, kolejne dzieło naszej OSP. Pomysłów i zaangażowania jej nie brakuje. I tylko jeszcze, by i młodym tak się chciało, by przejęli pałeczkę w tej sztafecie, by podjęli kontynuację dobrych, strażackich tradycji.

Na portalach społecznościowych młodzież często pisze o swoich pasjach. Między innymi znajdziemy tam wpisy- „piłka nożna moim życiem; całe serce dla sportu” itp. Chodzi najczęściej o grę w klubach zewnętrznych. Popierając aktywność sportową, chciałbym jednak zachęcić, by część serca zostawić dla swojej wioski, dla lokalnych potrzeb i inicjatyw. Miejscowa jedność to ważna i opłacalna inwestycja. Wspólne szukanie rozwiązań, trud ramię w ramię, wspólna radość- tego nic nie zastąpi!

      Wracamy do punktu wyjścia- chcemy pielęgnować naszą więź z Chrystusem także dlatego, że wierzymy, iż On jest źródłem natchnienia i inspiracji. On pobudza człowieka do każdego dobrego czynu. On daje siłę do realizacji tych zamierzeń. Życie w bliskości Boga daje nadzieję na zapał, kontynuację i rozwój- czego Wam i sobie życzę, amen!