„BALANS”
Dodane przez Administrator dnia Październik 09 2012 16:35:19
BALANS  (7 października 2012 roku)


       Zapraszając ostatnio rodziców dzieci pierwszokomunijnych na spotkanie, pozwoliłem sobie dodać nieco złośliwie, że rodzice to także ojcowie, bo jak wiadomo nierzadko wychodzą oni z założenia, że ich to nie dotyczy. Kilku przyszło. Zauważyłem, doceniłem i wyraziłem radość z tego faktu, mówiąc: Panowie, musimy dbać o równowagę, by kobiety nie zdominowały życia kościoła! Pół żartem to rzekłem oczywiście, ale tak sobie myślę, że w niektórych dziedzinach i na niektórych płaszczyznach świat rzeczywiście zmierza w kierunku dominacji kobiet. Czytaj dalej...


Rozszerzona zawartość newsa
BALANS  (7 października 2012 roku)


       Zapraszając ostatnio rodziców dzieci pierwszokomunijnych na spotkanie, pozwoliłem sobie dodać nieco złośliwie, że rodzice to także ojcowie, bo jak wiadomo nierzadko wychodzą oni z założenia, że ich to nie dotyczy. Kilku przyszło. Zauważyłem, doceniłem i wyraziłem radość z tego faktu, mówiąc: Panowie, musimy dbać o równowagę, by kobiety nie zdominowały życia kościoła! Pół żartem to rzekłem oczywiście, ale tak sobie myślę, że w niektórych dziedzinach i na niektórych płaszczyznach świat rzeczywiście zmierza w kierunku dominacji kobiet. Prawdopodobnie jest to reakcja na dotychczasową skrajność, w której mężczyzna hołubiony był (i jest) jako ktoś ważniejszy. Ten wzorzec kulturowy sięga pewnie czasów jaskini, kiedy to ranga godności przyznawana była według posiadanej siły fizycznej. Z takiej obyczajowości zaczerpnęła wzorce także religia. Obrazy zawarte w Biblii wskazują na mężczyznę jako centrum wszechświata. Weźmy choćby opis stworzenia z Księgi Rodzaju, który dziś słyszeliśmy. Według niego Bóg uczynił mężczyznę, potem dla niego zwierzaki, a w końcu i kobietę, by mu była pomocą- dla wielu najlepiej kuchenną. W drugim zaś dzisiejszym czytaniu z Listu do Hebrajczyków autor mówi o tym, że Chrystus „wielu synów do chwały doprowadza”. A co z córkami?- można zapytać. I w końcu fragment Ewangelii przed chwilą odczytany. Ewangelista Marek tak oto zapamiętał wypowiedź Jezusa- „opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną”. Człowiek złączy się z kobietą- kim więc ona jest? Dosłowna interpretacja Pisma Świętego sugerowała, że dominacja mężczyzny (w sensie bycia kimś ważniejszym, zasługującym na większy szacunek) jest wyrazem woli Boga. Dziś wiemy już, że takie rozumienie nie wchodzi w grę. Biblia to zbiór istotnych prawd wiary objawionych przez Boga człowiekowi, ale wyrażonych po ludzku, czyli w sposób niedoskonały, na bazie obrazów zaczerpniętych z danego miejsca i czasu. Istotną prawdą wiary jest, że mężczyźni i kobiety, jako Dzieci Boże, są sobie równi pod względem godności. Nie można więc doszukiwać się w tekstach biblijnych argumentów, które uzasadniałyby jakiekolwiek wywyższanie się kogokolwiek- czy to na płaszczyźnie płci, czy też wieku, czy jakiejkolwiek innej.


       Natura ludzka ma jednak w sobie wielką skłonność do popadania w skrajności. Wychodząc ze świata zdominowanego przez mężczyzn, możemy niestety wylądować w realiach „Seksmisji”. Niech wiara w wartość równowagi skutecznie nas przed tym uchroni!